- W środę rano wójt rzeczywiście był w pracy. Później dostarczył zwolnienie lekarskie na okres od 8 (czyli środy - red.) do 10 października (czyli do dzisiaj włącznie - red.) - usłyszeliśmy wczoraj w sekretariacie Urzędu Gminy w Jastkowie.
A na dzisiaj właśnie została wyznaczona pierwsza rozprawa w procesie wójta przed lubelskim sądem. Dotyczy dyrektorki Szkoły Podstawowej w Płouszowicach. O tej sprawie pisaliśmy wielokrotnie. Wszystko zaczęło się w 2010 r., kiedy Beata Dzierżak wygrała konkurs na kolejną kadencję. Wójt Jastkowa podpisał z nią umowę tylko na rok, choć powinien na pięć lat. Po upływie tego czasu wójt, mimo sprzeciwu kuratora i wojewody, ogłosił nowy konkurs i na p.o. dyrektora szkoły mianował jedną z nauczycielek.
Wójt twierdził, że Dzierżak nie może być dyrektorką, bo nie ma uprawnień. Za odwołaną dyrektorką murem stanęli rodzice, nauczyciele, część radnych gminnych i oświatowa "Solidarność”. Również MEN wydał jednoznaczne oświadczenie, że Dzierżak może pełnić tę funkcję. Później były kolejne konkursy na to stanowisko i unieważnienia. Po wielu miesiącach walki, wójt powierzył jej w końcu stanowisko dyrektora szkoły od 1 września 2012 r. do 31 sierpnia 2017 r.
W międzyczasie sprawa trafiła do sądu pracy. W lutym br. zapadł wyrok. Sąd nie tylko zasądził na rzecz dyrektorki stosowną kwotę za naruszenie przepisów prawa i wypłatę wynagrodzenia wraz z odsetkami. Powiadomił też prokuraturę, że wójt mógł w sposób rażący, długotrwały i uporczywy naruszać prawa pracownicze.
W efekcie tego zawiadomienia wójt Jastkowa usłyszał zarzuty. Dotyczą okresu od 2007 do stycznia 2014 r. Zdaniem śledczych, wójt podejmując działania przeciw dyrektorce złośliwie i uporczywie naruszał prawa pracownicze. Wielokrotnie przekraczał też swoje uprawienia, działając na szkodę interesu publicznego i prywatnego.
Wójt do winy się nie przyznaje. Wczoraj nie odbierał od nas telefonu. Nie wiadomo, czy Zbigniew S. będzie dzisiaj na rozprawie, bo wczoraj w godzinach urzędowania jego zwolnienie nie dotarło do sekretariatu sądu.
- Może rzeczywiście się rozchorował, ale to było do przewidzenia - komentuje dyrektor Beata Dzierżak.
Wójt Jastkowa zaniemógł przed rozprawą. Proces ws. dyrektorki szkoły nie ruszy?
Prawdopodobnie nie rozpocznie się dzisiaj proces wójta gminy Jastków Zbigniewa S. Samorządowiec miał przekroczyć swoje uprawnienia. Miał też złośliwie i uporczywie naruszać prawa pracownicze wobec dyrektorki jednej z podstawówek.
- 10.10.2014 06:30

Reklama












Komentarze