Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Szturm na aptekę . Ludzie przepychali się po bony (wideo)

W Białymstoku przed budynkiem apteki na ul. Lipowej ustawiła się gigantyczna kolejka złożona z kilkuset osób. Ludzie czekają od środy, bo jest promocja.
Kolejka jest zakręcona, w rzędzie po kilka osób, a długa na kilkadziesiąt metrów. Każdy liczy na bony. Apteka zrobiła szumną reklamę, że pierwszych sto klientów otrzyma 100 zł na zakupy leków, a kolejnych 500 po 10 zł. Wielu przyszło już w środę wieczorem i stali całą noc. Staruszka przy samych drzwiach siedzi na krzesełku. Jest jedną z pierwszych. Ludzie mówią, że przywiózł ją ktoś z rodziny. Kobieta tylko kiwa głową, że chce kupić leki. Pani w szarym berecie jest rozgoryczona. Ona przyszła o czwartej rano. A tu są zawodowi stacze. - Jeden stanie, a twierdzi, że zajął miejsce dla pięciorga z rodziny. Czy to sprawiedliwe? - pyta kobieta. Przed ośmą nerwy coraz bardziej puszczają. Atmosfera jest coraz bardziej napięta. Otwarcie apteki o godzinie dziewiątej. Strach, co wtedy będzie - boi się któraś z kobiet. Pójdą na żywioł. Ścisna nas tutaj. O, nie, nie dopuścimy nikogo. Nie pozwolimy - unosi się mężczyzna. Chcesz dostać, to stój. Ja stoję od północy - podkreśla. W kolejce przeważają starsi. Emeryci, renciści. Tłumaczą, ze przy swoich skromnych dochodach, po 500, 600 zł taki 100-złotowy bon się liczy. A jeszcze przed świętami przyda się na pewno. Źródło: Kurier Poranny - Tłumy jak za komuny ustawiły się pod nową apteką w Białymstoku. Liczą na 100-złotowe bony. (wideo)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama