Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Przystanki toną w zaspach

Zwały śniegu odgarniętego z ulicy przez pługi nie tylko utrudniają pasażerom wsiadanie i wysiadanie z autobusów. Grożą także uszkodzeniem drzwi w pojazdach komunikacji miejskiej.
– W każdej chwili na pryzmach ubitego śniegu w autobusach mogą zostać wyłamane otwierające się na zewnątrz drzwi. A nowe kosztują aż 21 tys. zł – mówi Stanisław Socha, prezes spółki Miejski Zakład Komunikacyjny. Tadeusz Ułanowicz, dyrektor Zarządu Komunikacji Miejskiej, przyznaje, że wielokrotnie interweniował w tej sprawie w spółce „Komunalnik”, która odpowiedzialna jest za odśnieżanie przystanków. Bez skutku. Prosił także o wsparcie Straż Miejską. – Nam też nie udało się wyegzekwować tej usługi od „Komunalnika” – przyznaje Henryk Nędziak, zastępca komendanta Straży Miejskiej Odśnieżanie m.in. przystanków zlecił spółce bialski Urząd Miasta. W piątek urzędnicy z magistratu omawiali ten problem w siedzibie „Komunalnika”. – Sytuacja będzie monitorowana na bieżąco. Specjalne ekipy będą przemieszczać się między przystankami i sprawdzać, czy nie zalega tam zbyt dużo śniegu – obiecała nam w piątek Renata Szwed, dyrektor gabinetu bialskiego prezydenta. Jednak w sobotę nadal wiele przystanków było nieodśnieżonych. Niewiele lepiej było w niedzielę. Na kilku przystankach robotnicy odgarnęli zlodowaciały śnieg na kilku metrach długości i rzucili go w miejscu, gdzie zazwyczaj otwierają się tylne drzwi autobusów. (pim)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama