Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Juwenalia Politechniki Lubelskiej 2026 | Lublin | bilety na eBilet.pl

Chełmianie skarżą na zbyt śliskie przejścia dla pieszych

Pasy na przejściach są tak śliskie, że nie sposób bezpiecznie po nich przejść – mówi Janusz Bajster. – Ich pokonanie wymaga niemal ekwilibrystycznej zręczności i nieprzeciętnego zmysłu równowagi – dodaje.
Bejster zauważył, że coraz więcej osób dla własnego bezpieczeństwa omija pasy bokiem, co samo w sobie też jest niebezpieczne. Na szczęście jak dotąd żaden z przechodniów nie został w takiej sytuacji potrącony przez samochód. Są za to ofiary upadków. – Od połowy ubiegłego tygodnia mieliśmy do czynienia z pięcioma takimi wypadkami – mówi Aneta Jasińska, pielęgniarka w chełmskim pogotowiu. – Ofiary przypłaciły je w dwóch przypadkach urazami nogi, a w pozostałych biodra, głowy oraz kości krzyżowej. Zdarzenia miały miejsce na skrzyżowaniach ul. Lubelskiej z Podwalną oraz Rejowiecką ze Szpitalną, na Lwowskiej przy PKS i Wołyńskiej obok MPGK. – Sam się niedawno o mało nie przewróciłem – przyznaje Krzysztof Tomasik, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Chełmie. – Rzeczywiście z tymi pasami jest problem i musimy coś z nimi zrobić. Będziemy zastępować je nowymi, wykonywanymi inną technologią i przy pomocy nowych materiałów. Problem jedynie w tym, że jest to kosztowne. Zdaniem Tomasika pasy są śliskie, gdyż asfalt, od lat pokrywany w tych samych miejscach farbą, stracił swoją naturalną chropowatość. Na dodatek przejeżdżające samochody zdążyły wypolerować warstwę farby. Takich problemów nie mają na przykład mieszkańcy Stanów Zjednoczonych. – Tam przejścia dla pieszych wyznaczają tylko dwie linie namalowane w poprzek drogi. Tymczasem w Polsce obowiązują przepisy unijne, które nakazują malować zebry – mówi. Wymianą pasów między innymi ma się zająć Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych. – Mamy dwie możliwości – mówi Marian Lipczuk, szef firmy. – W przypadku nowych nawierzchni zamiast malować pasy tradycyjna farbą, będziemy je wtapiać w asfalt. Mają być chropowate i w nocy świecić. Z kolei tam, gdzie nie będzie takiej możliwości zastosujemy malowanie grubowarstwowe. Farba zostanie uzupełniona o granulat, który wyeliminuje śliskość. Grubowarstwowe pasy są już na przykład na ul. Lutosławskiego, a te wprasowane na całej długości ul. Armii Krajowej. Tomasik i Lipczuk solennie obiecują, że jeszcze w tym roku, ale przed następną zimą będzie ich znacznie więcej. Również we własnym interesie, bo prędzej czy później ktoś, kto przez śliskie pasy zrobi sobie krzywdę upomni się o słone odszkodowanie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama