Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pociąg, który jeszcze nie odjechał. Chełm chce kolei aglomeracyjnej

Pomysł wraca jak bumerang i za każdym razem budzi nadzieję. Chełm znów mówi o kolei aglomeracyjnej i podmiejskiej, ale zamiast konkretów – jest przekazanie sprawy dalej. Teraz wszystko zależy od marszałka województwa.
Tory Chełm
Czy przez przejazd kowelski w Chełmie w kierunku Dorohuska pojadą w przyszłości pociągi kolei aglomeracyjnej?

Autor: Kamil Pomorski

Gdyby decyzje zapadały lokalnie, być może pierwszy pociąg już by jeździł.

Ale w tej historii tor prowadzi dalej.

Radni Chełma pochylili się nad pomysłem stworzenia kolei aglomeracyjnej i podmiejskiej, która mogłaby połączyć miasto z okolicznymi miejscowościami. Pomysł został poruszony na Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miasta i nie jest nowy – wraca regularnie od kilku lat, za każdym razem z podobnym wnioskiem: potencjał jest ogromny.

Linie istnieją – i czekają

Nie chodzi o budowę od podstaw.

Proponowany system miałby wykorzystać istniejącą infrastrukturę kolejową, tworząc nowe połączenia m.in. na trasach: Dorohusk – Chełm – Wola Uhruska oraz Krasnystaw – Chełm – Rejowiec Fabryczny.

To rozwiązanie, które – według autorów wniosków – mogłoby obsłużyć setki tysięcy pasażerów rocznie.

Codzienność zamiast wizji

Drugi z pomysłów schodzi na poziom konkretów.

Zakłada uruchomienie regularnej kolei podmiejskiej oraz przesunięcie przystanku w Brzeźnie o około 700 metrów, bliżej mieszkańców.

Jak twierdzą pomysłodawcy, to nie jest projekt „na pokaz”.

Szacuje się, że z połączeń mogłoby korzystać od 600 do 1000 osób dziennie, a cały system objąłby obszar zamieszkany przez ponad 150 tysięcy mieszkańców.

Mniej samochodów, mniej korków, łatwiejsze dojazdy – to argumenty, które pojawiają się najczęściej.

Klucz jest poza Chełmem

Podczas posiedzenia komisji nikt nie kwestionował sensu projektu. Radni uznali pomysł za ciekawą inicjatywę, którą warto przeanalizować.

Problem nie leży jednak w samej idei.

I tu kończy się lokalna sprawczość.

Za organizację transportu kolejowego odpowiada samorząd województwa, a konkretnie marszałek – to on decyduje o siatce połączeń, finansowaniu i współpracy z PKP.

Dlatego oba wnioski zostały przekazane na poziom wojewódzki.

Poparcie jest. Decyzji – brak

Na papierze wszystko się zgadza: infrastruktura jest, potrzeby są, liczby się bronią.

Brakuje jednego.

Decyzji, która zamieni koncepcję w rozkład jazdy.

Póki co dziś kolej aglomeracyjna w Chełmie istnieje tylko w dokumentach i dyskusjach. A mieszkańcy wciąż czekają, aż ktoś da sygnał do odjazdu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama