Reklama
Bocian Wojtek został na zimę. Żyje z kurami i kaczkami
W gospodarstwie pani Haliny Łagowskiej w Siemieniu zamieszkał bocian Wojtek. Stołuje się z kurami i kaczkami. Nie odleciał na zimę, bo miał uszkodzone skrzydło. - To prawdziwy dżentelmen - pisze nasza Internautka.
- 15.01.2010 14:28
Bociek nazywa się Wojtek. Nie odleciał jesienią do ciepłych krajów, bo był chory. Miał uszkodzone skrzydło. \"Wiedział, że nie sprosta trudom długiego lotu\" - pisze pani Halina, która zaopiekowała się ptakiem:
\"Wiedziony intuicją trafił na nasze podwórko i prowadzi tu spokojny, bezpieczny żywot. Jego towarzyszami są ptaki domowe, a przyjaciółmi kaczki.
Do Świąt Bożego Narodzenia zajadał świeże rybki, a teraz spożywa mięso drobiowe.
Wojtek to bardzo kulturalny i dostojny bocian. Z godnością spaceruje po podwórku, nie rozpycha się przy jedzeniu, pierwszy idzie na nocny odpoczynek, ale ostatni opuszcza swoje lokum. To prawdziwy dżentelmen.
Mimo pewnych kłopotów z utrzymaniem bociana, cieszymy się, że jest u nas w gościnie. Będzie pierwszym zwiastunem wiosny w gminie Siemień, a może i w powiecie parczewskim.\"
Reklama













Komentarze