Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie chcą takiej nazwy ulicy, bo nie potrafią jej wymówić

Nie chcemy tej patronki – mówią mieszkańcy uliczki, której radni nadali imię włoskiej działaczki katolickiej Chiary Lubich. Protestuje cała ulica. Zadowolone są tylko członkinie mieszczącego się tu oddziału założonego przez Lubich ruchu Focolari.
Dwa rzędy szeregowców przy błotnistej uliczce, bocznej Willowej. Po jednej stronie adresy Willowa 14 a, b, c..., po drugiej Willowa 16 a, b, c.... Teraz zmienić ma się numeracja, a błotko stanie się \"ulicą Chiary Lubich”. – Dopiero co wprowadzili się tu mieszkańcy, musieli pozmieniać dokumenty, adresy w bankach. Mają to robić od nowa? – irytuje się Katarzyna Kocot, jedna z mieszkanek. Nazwę radni uchwalili 11 lutego. Projekt uchwały pojawił się raptem dzień wcześniej. Złożyli go radni Prawa i Sprawiedliwości. – Chiara Lubich jest godna tego, by jej imieniem nazwać ulicę. Na tym poziomie uzasadnienia pozostanę – mówi radny Krzysztof Siczek (PiS), autor projektu. – Do osoby nic nie mam. Tylko wypadałoby spytać o zdanie mieszkańców, którzy będą żyć przy ulicy, której nazwy nie sposób wymówić – stwierdza Marcin Kozak. Jak inni sąsiedzi podpisał pismo wzywające Radę Miasta do \"usunięcia naruszenia prawa”. Naruszeniem prawa miało być to, że nikt mieszkańców o zdanie nie pytał. – Wiele już nazw nadawaliśmy i też nie było żadnych konsultacji – mówi Siczek. – Nie ma takiego obowiązku – przyznaje Joanna Gajak z Urzędu Miasta, w którym powstaje większość projektów nazw ulic. Większość, ale nie ten – złożyli go radni. Obowiązku wprost nikt nie zapisał, ale wyroki sądowe pozostawiają wątpliwość. I na wszelki wypadek protestujący swój list wysłali też wojewodzie, która może uchylać niezgodne z prawem uchwały w ciągu miesiąca od ich podjęcia. – List jeszcze nie dotarł. Gdy dotrze, zbadamy sprawę – zapewnia Rafał Przech z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Z nazwy cieszą się tylko członkinie mieszczącego się przy błotnistej uliczce oddziału ruchu Focolari. Założycielką ruchu była właśnie Lubich. \"Czy cztery kobiety (...) mają narzucać swe doktryny, reguły i racje trzydziestu zamieszkującym ulicę rodzinom?” – pytają protestujący. – Nie warto tego komentować – odpowiada z obcym akcentem jedna z członkiń Focolari. Nie chce się przedstawić. To że wszyscy inni protestują radnemu Siczkowi nie przeszkadza: Dziś przytłaczająca większość jest przeciw tej nazwie. Jak spróbujemy nadać inną, to będzie jej przeciwna inna przytłaczająca większość.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama