Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

U kierowcy kupisz bilet dopiero wieczorem, albo cały karnet

Dziś ZTM ostatni raz spróbuje przekonać wojewodę, by zgodziła się na wprowadzenie dopłat do biletów kupowanych u kierowców. Jeśli przeciwna dopłatom wojewoda nie zmieni zdania, ZTM ma w zanadrzu nowe pomysły na zniechęcenie pasażerów do kupowania biletów w pojazdach.
Zapis, że bilet kupowany u kierowcy będzie droższy o 50 groszy pojawił się w cenniku opłat za przejazd, uchwalonym niedawno przez Radę Miasta. ZTM, proponując radnym wprowadzenie dopłat, chciał ograniczyć sprzedaż biletów w pojazdach. Pasażerowie ustawiający się w kolejce do kierowcy opóźniali odjazdy autobusów i trolejbusów. Wojewoda uznała jednak, że dopłaty są niezgodne z prawem. – Jeśli wojewoda nie uzna naszych argumentów i wyda rozstrzygnięcie nadzorcze nie będziemy rekomendować Radzie Miasta, by odwołała się do sądu – zapowiada Justyna Góźdź z Zarządu Transportu Miejskiego. – Będziemy szukać innych sposobów na ograniczenie sprzedaży biletów w pojazdach. Są już dwie wstępne propozycje. Pierwsza zakłada, że u kierowcy byłyby dostępne nie pojedyncze bilety, a wyłącznie karnety, składające się z kilku biletów. Tak jest w Gdyni. Druga propozycja to ustalenie godzin, w których bilety byłyby dostępne u kierowców. To miałoby sprawić, że pasażerowie nie będą omijać kiosków na przystankach, ale będą też mogli zaopatrzyć się w bilet od kierowcy np. wieczorami czy w weekendy, kiedy kioski są nieczynne. To że wojewoda uchyli punkt o dopłatach nie oznacza, że nieważny stanie się cały cennik. Uchwała mówiąca, że bilet jednorazowy zdrożeje z 2 zł na 2,40 zł, a nocny z 4 zł na 5 zł wejdzie w życie najprawdopodobniej w marcu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama