Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Ebola w woj. lubelskim? Zebranie zespołu kryzysowego u wojewody

- Na terenie województwa lubelskiego nie ma na dziś żadnego zagrożenia jeżeli chodzi o wirusa ebola. Dmuchamy jednak na zimne - mówi wojewoda Wojciech Wilk. W poniedziałek odbyło się spotkanie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, poświęcone zagrożeniom związanym z wirusem.
Na chorych z podejrzeniem zakażenia wirusem ebola czekają cztery miejsca w szpitalu w Białej Podlaskiej. A lekarzy i operatorów numeru 112 czekają szkolenia

Na Lubelszczyźnie nie ma zagrożenia wystąpienia wirusa ebola, ale - według zapewnień wojewody - służby są gotowe na pojawienie się takich przypadków. Wczoraj w tej sprawie zebrał się Wojewódzki Zespól Zarządzania Kryzysowego.

- Na dzień dzisiejszy na terenie województwa lubelskiego nie ma żadnego zagrożenia wirusem ebola. Niebezpieczeństwo, że akurat u nas pojawi się gorączka krwotoczna jest bardzo nikłe - zapewnia Wojciech Wilk, wojewoda lubelski. - Niemniej jednak, dmuchając na zimne, podejmujemy działania, które zminimalizowały by zagrożenie.

Na terenie naszego województwa przygotowano cztery miejsca, w których w razie potrzeby można hospitalizować pacjentów z podejrzeniem zarażenia wirusem. Znajdują się one w dwóch boksach na oddziale zakaźnym szpitala w Białej Podlaskiej.

- Wszystkie podmioty odpowiedzialne za profilaktykę w zakresie chorób zakaźnych są doposażone w profesjonalny sprzęt. Są to kombinezony i maski izolacyjne, które umożliwiają kontakt z osobą podejrzaną o zakażenie - dodaje Włodzimierz Stańczyk, dyrektor Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego.

W związku z potencjalnym zagrożeniem prowadzona jest akcja informacyjna skierowana do lekarzy pierwszego kontaktu. Lekarze dowiedzą się jak się zachować w razie gdyby w ich gabinecie pojawił się pacjent z podejrzeniem wirusa.

Wszyscy wojewodowie mają powołać zespoły konsultacyjne, które będą stale do dyspozycji potrzebujących konsultacji lekarzy. Przeszkoleni mają zostać także operatorzy numeru alarmowego 112.

- Zakażenie jest możliwe przez kontakt z chorym przez dotyk i płyny ustrojowe. Nie została potwierdzona możliwość zarażenia drogą kropelkową, bo wtedy byłoby bardzo źle - mówi Krzysztof Tomasiewicz, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.
TOMA

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama