Lublinianka ograła Cisy, duma Lublina, to jest z Wieniawy drużyna
Kibice i piłkarze Lublinianki mają się z czego cieszyć. Zespół trenera Zbigniewa Grzesiaka wygrał wiosną dwa mecze i powoli oddala się od strefy spadkowej.
- 06.04.2010 12:51
\"Zielono-biało-czerwoni” dają tym samym wyraźnie do zrozumienia wszystkim rywalom, że zawirowania w klubie nie odbijają się negatywnie na ich formie. Lublinianka na pewno nie będzie łatwym kąskiem dla żadnej drużyny.
Przed pierwszym gwizdkiem sędziego Wojciecha Reka swoje pięć minut miał Łukasz Sobiech. Kibice z Wieniawy wybrali go bowiem najlepszym piłkarzem rundy jesiennej i z tej okazji uhonorowali pamiątkową statuetką. To był jedyny moment, kiedy Sobiech pojawił się tego dnia na murawie boiska, bo cały mecz z Cisami przesiedział na ławce rezerwowych.
Inauguracja rundy na stadionie przy ul. Leszczyńskiego przyciągnęła w środowe popołudnie ok. 250 kibiców. Wśród nich był m.in. Marian Rapa, prezes Lubelskiego Związku Piłki Nożnej. Kciuki za swoich kolegów trzymał też kontuzjowany Rafał Krupski. Nie zabrakło również najwierniejszych fanów drużyny z Nałęczowa, którzy liczyli, że po remisie z Orionem Cisy znów pokuszą się o zdobycz punktową.
Nadzieje nałęczowian okazały się płonne, choć pierwsza połowa wskazywała, że wcale tak nie będzie. Co prawda to Kamil Gołębiowski był jako pierwszy w opałach, po sytuacji sam na sam ze Stefanem Kucharzewskim, ale goście szybko odpowiedzieli strzałem głową Kamila Dudka tuż nad poprzeczką bramki Lublinianki.
Wymiana ciosów trwała też w kolejnych minutach pierwszej połowy. Najlepszą okazję dla Cisów zmarnował Krystian Zawadzki, zaś dla gospodarzy Michał Borowski.
Fani z Wieniawy motywowali swoich piłkarzy krzycząc \"Walka, walka, walka – Lublinianka”. I w drugiej połowie przyniosło to efekt.
Zanim jednak Maciej Sebastianiuk strzelił gola po zagraniu Wojciecha Josicza, dobrych okazji nie wykorzystali Damian Farotimi i znowu S. Kucharzewski.
Zwycięski gol dla lublinian przyszedł razem z deszczem, który przegonił kibiców z trybun. Najwierniejsi fani jednak zostali, a po końcowym gwizdku sędziego mogli zaintonować kolejną pieśń o tym, że \"Duma Lublina, to jest z Wieniawy drużyna”.
Bramka: M. Sebastianiuk (79).
Lublinianka: Zapał – Borowski, Kursa, Zieliński, Łysek, Celing (71 P. Kucharzewski), Farotimi, Oszast (56 Bartyzel), M. Sebastianiuk, Martyniak (65 Josicz), S. Kucharzewski (86 Bicki).
Cisy: Gołębiowski – Plewiński, Perduta, Lenartowicz, Kamiński, Malesa, Staniecki (68 Kramarz), Niezbecki, Adamczyk, Dudek (34 M. Polak), Zawadzki.
Żółte kartki: Celing, Farotimi, Bicki (L) – Niezbecki (C). Sędziował: Wojciech Rek (Lublin). Widzów: 250.
Reklama













Komentarze