Wisła Puławy nadal bez Kępki i Krakiewicza
Kibice Wisły Puławy nie mogą się doczekać najbliższej soboty, kiedy to ich pupile zmierzą się z liderem trzeciej ligi lubelsko-podkarpackiej Górnikiem II Łęczna.
- 07.04.2010 15:23
Sobotnie zawody będą specjalne dla trenera Jacka Fieednia, który w przeszłości pracował z \"zielono-czarnymi” i w pierwszym starciu obu zespołów przegrał ze swoim byłym pracodawcą 2:4.
Sympatycy Wisły i Górnika II obejrzeli wówczas całkiem niezłe widowisko, a zwycięstwo miejscowi zawdzięczali wzmocnieniem z pierwszego zespołu, bo Bartłomiej Niedziela i Paweł Głowacki w sumie zdobyli trzy bramki i przechylili szalę na korzyść drużyny z Łęcznej.
Czy teraz \"Duma Powiśla” się zrewanżuje? Może być ciężko, bo trener Fiedeń nadal nie będzie mógł skorzystać z dwóch ważnych piłkarzy: Wojciecha Kępki i Daniela Krakiewicza.
– To już przesądzone, że zabraknie ich w sobotę. Krakiewicz ma naciągnięte więzadła w stawie skokowym, a Kępka narzeka na uraz przywodziciela. Czy będą wyłączeni z gry na dłużej?
Ciężko powiedzieć, zobaczymy, jak będą się czuli w przyszłym tygodniu. Nikt więcej na zdrowie nie narzeka i oby tak zostało do pierwszego gwizdka – przekonuje drugi trener Wisły Jacek Magnuszewski.
Warto też zwrócić uwagę na stan murawy w Zwoleniu, gdzie zostaną rozegrane zawody. W pierwszej, wiosennej serii gier boisko wcale nie było sprzymierzeńcem puławian i ci przegrali z Avią Świdnik 1:2.
Niestety tym razem nie zanosi się, aby były zdecydowanie lepiej. Przez dwa dni mocno w Zwoleniu padało i wychodzi na to, że warunki będą bardzo podobne do tych ze spotkania z Avią. Jakoś jednak będziemy musieli sobie poradzić – dodaje trener Magnuszewski.
Na wiosnę lepiej spisuje się lider tabeli mimo że do tej pory nie specjalnie zachwyca. Górnik II dwa razy zremisował u siebie z niżej notowanymi rywalami (Orlęta Radzyń Podlaski i Karpaty Krosno), a raz rozgromił na wyjeździe Siarkę Tarnobrzeg 5:0.
Z kolei Wisła rozegrała jeden mecz mniej i dopisała do swojego dorobku punktowego z jesieni tylko jedno \"oczko” po bezbramkowym remisie w Poniatowej.
Reklama













Komentarze