Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zamość opłakuje ofiary tragedii

- Może ta tragedia przerwie pasmo kłamstw Może otworzy drogę pojednania między naszymi narodami - mówił podczas mszy żałobnej w zamojskiej Katedrze biskup Mariusz Leszczyński. Słuchały go setki mieszkańców miasta oraz przedstawiciele władz Zamościa.
Biskup pomocniczy diecezji zamojsko-lubaczowskiej, w swoim kazaniu jeszcze raz porównał tragedię, która dzisiaj rano wydarzyła się pod Smoleńskiem do tej, która w katyńskim lesie rozegrała się 70 lat temu. - Te wydarzenia mają oczywiście różne przyczyny, ale ich wymiar symboliczny jest identyczny - mówił biskup Mariusz Leszczyński. - Jezus patrzy dziś na nas i woła: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. A my pytamy: po co ta śmierć? Dlaczego - ciągnał dalej biskup. I za moment dodał: - Gdy dzisiaj ból rozdziera nasze serca, stajemy przed Bogiem i wołamy: Panie, dopomóż, pójdziemy! Pogrążeni w żałobie mieszkańcy zamościa w milczeniu i zadumie słuchali jego słów. Wiele osób nie było w stanie powstrzymać łez. Pani Monika przyszła na dzisiejszą mszę w intencji tragedii wraz z maleńką córeczką. Miała zupełnie inne plany na ten wieczór. Ale nie wahała się, by je zmienić. - Jak mogłabym być gdzieś indziej? Nie modlić się za dusze naszych rodaków? Musiałam i chciałam tutaj być - zapewniła nas zamościanka. W nabożeństwie wziął udział również prezydent Marcin Zamoyski, wraz z małżonką, także jego zastępcy: Iwonna Stopczyńska i Tomasz Kossowski. Byli także: przewodniczący Rady Miasta Jan Wojciech Matwiejczuk, poseł PiS Sławomir Zawiślak, przedstawiciele wielu miejskich instytucji i zwykli mieszkańcy miasta.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama