Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Przedsiębiorca z Puław podrzucił narkotyki konkurencji. Chciał zarobić na mleku

Młody przedsiębiorca z Puław chciał pozbyć się konkurentów i podrzucił im blisko pół kilograma narkotyków. Chciał w ten sposób zapewnić sobie wygraną na dostawę mleka do szkół. Mężczyzna przyznał się do winy.
Przedsiębiorca z Puław podrzucił narkotyki konkurencji. Chciał zarobić na mleku
Sprawą Huberta W. zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Lublinie. Wszystko zaczęło się w kwietniu, od anonimowego telefonu do Centralnego Biura Śledczego. Tajemniczy mężczyzna twierdził, że z jednego z urzędów pocztowych w gminie Przysucha wysłano paczkę z narkotykami.

- Podał dokładne dane nadawcy i adresata - mówi Kamil Gołębiowski, z zespołu prasowego lubelskiej policji. - Z przekazanej przez niego informacji wynikało, że na posesjach u tych osób znajdują się specjalne skrytki, w których ukryte są dodatkowe narkotyki.

Policjanci zatrzymali przesyłkę, w sortowni paczek w Lublinie. Wewnątrz znajdowało się blisko 200 gramów marihuany. U nadawcy i adresata mundurowi zabezpieczyli jeszcze 300 gramów narkotyku. Marihuana w obu przypadkach zawinięta były w foliowe worki. Paczki leżały w pobliżu ogrodzenia. Nadawca i adresat paczki to przedsiębiorcy z Przysuchy i Końskowoli.

- Obaj twierdzili, że zostali "wrobieni” w posiadanie narkotyków - dodaje Gołębiowski. - Nadawca z odbiorcą w ogóle się nie znali. Łączył ich jedynie podobny charakter prowadzonych przez siebie działalności gospodarczych.Ruszyło śledztwo. Policjanci i prokuratorzy dokładnie przeanalizowali zebrane materiały. Dotarli do pracownicy poczty w gm. Przysucha, która przyjęła do wysyłki paczkę z marihuaną. Kobieta zapamiętała i szczegółowo opisała nadawcę.

- Jak się później okazało, specjalnie przyjechał on z Puław do województwa mazowieckiego, by zrealizować swój podstęp - wyjaśnia Gołębiowski. - Mężczyznę podejrzewały również osoby, którym podrzucono narkotyki.

31-letni Hubert W. został zatrzymany w środę po południu. - W ramach tymczasowego zajęcia mienia zabezpieczono dwa jego samochody marki BMW i Maserati o łącznej wartości około 220 tys. złotych - wylicza Gołębiowski.

W czwartek Hubert W. stanął przed prokuratorem. - Usłyszał zarzuty dotyczące posiadania ponad 340 g marihuany oraz kierowania postępowania przeciwko innej osobie. Polegało to na tworzeniu fałszywych dowodów - wyjaśnia Agnieszka Kępka z Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - Mężczyzna przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia.

Hubert W. prowadzi firmę, handlującą produktami spożywczymi. Poszkodowani w sprawie mężczyźni prowadzą podobną działalność. Wszyscy startowali w przetargu ogłoszonym przez Agencję Rynku Rolnego. Chodziło o dostarczanie do szkół mleka i owoców. Z relacji Huberta W. wynika, że podrzucając paczki z narkotykami chciał wyeliminować konkurencję.

Mężczyzna chce poddać się karze. Zaproponował dla siebie 2 lata więzienia w zawieszeniu na 3 oraz 8 tys. zł grzywny. Decyzja należeć będzie do sądu. Za przestępstwa, których dopuścił się przedsiębiorca grozi do 10 lat więzienia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama