\"Walet” katapultował w Assen, ale dojechał na 10. miejscu
W miniony weekend na torze w holdenderskiej miejscowości Assen, odbyła się trzecia runda FIM Superstock 1000 Cup. Superstock 1000 jest najliczniejszą z klas ścigającą się w ramach prestiżowego cyklu Mistrzostw Świata Superbike.
- 29.04.2010 13:14
Jak wiadomo, jedynym zawodnikiem krajowym startującym w tym cyklu jest Marcin \"Walet” Walkowiak z zespołu Bogdanka Racing.
Przed rundą wiadomo było, że start będzie dużym wyzwaniem dla młodego zawodnika z racji tego, że tor w Assen jest bardzo \"techniczny”, wymaga przede wszystkim dokładnej, a nie tylko szybkiej jazdy, a zawodnik nigdy wcześniej nie widział go na oczy.
Plan zespołu, związany z wykorzystaniem alokacji opon zakładał poprawiane czasów zawodnika z treningu na trening, tak aby optymalne czasy mogły być osiągnięte w ostatnim treningu kwalifikacyjnym i wyścigu.
W piątek i sobotni poranek wszystko szło zgodnie z planem. Zawodnik poprawiał czasy z wyjazdu na wyjaz, osiągając swój najpepszy czas na mocno zużyteych oponach..
Plan na ostatnią z czasówek zakładał wyjazd na kilka okrążeń na starych oponach, po czym zmianę opon na nowe, w celu poprawienia czasu i co za tym idzie dobrej pozycji startowej.
Na drugim okrążeniu, na wyjściu z jednego z kluczowych zakrętów, tylna opona straciła przyczepność stawiając motocykl bokiem i katapultując \"Waleta” w powietrze. Rozbita Honda nie nadawała się do dalszej jazdy, a uzyskany czas ustawił Walkowiaka na 26 pozycji startowej.
Opony przeznaczone na trening kwalifikacyjny zostały wykorzystane podczas niedzielnej rozgrzewki, podczas której uzyskany czas był znacznie lepszy o najlepszego okrążenia z kwalifikacji. Podczas wyścigu zawodnik popisał się bardzo dobrym startem dzieki któremy awansował on o kilka pozycji.
Cały wyścig trwała pasjonująca walka z czasem Walkowiaka. Wszyskie okrążenia ponoywał z wynikami lepszymi od uzyskiwanych w czasówkach. Ostatecznie zawodnik minął linię mety na 10 pozycji.
\"No cóż, mogło być lepiej, ale realizacja naszego planu w stu procentach, nie była możliwa ze względu na upadek.
Gdyby nie on, wiem że uzyskałbym czas który plasował by mnie o jakieś dwa rzędy wyżej i po starcie mógłbym pociągnąć się za zawodnikami jadącymy na punktowanych pozycjach i dalej poprawiajać swoje czasy Jak startujesz z końca stawki, miejsce w czołówce masz z głowy.
W tej sytuacji 10. miejsce było optimum tego, co się dało w Assen wyciagnąć - powiedział nam Walkowiak.
Bogdanka Racing szykuje się teraz do nadchodzącego weekendu, podczas którego zawodnicy zespołu powalczą podczas pierwszej rundy Mistrzost Polski.
Oprócz Walkowiaka w skład zespołu na 2010 wchodzą inni czołowi zawodnicy i pretendenci do tytułów mistrzowskich: Daniel Bukowski, Marcin Kałdowski, Bartlomiej Wiczyński i Sebastian Zieliński.
Dwaj ostatni to nowe nabytki teamu, o których nieco więcej napiszemy wkrótce.
Reklama













Komentarze