Złota rezerwa Spartakusa Szarowola, Krystian Michalak pogrążył Stal Kraśnik
Nie wiedzie się w rundzie wiosennej graczom Izolatora Boguchwała na własnym boisku. Podopieczni trenera Grzegorza Opalińskiego w niedzielę zagrali trzeci mecz przed własną publicznością i po raz trzeci nie zdobyli ani jednego punktu.
- 03.05.2010 18:34
Tym razem komplet \"oczek” z IzoAreny wywiózł lider – Spartakus Szarowola, który wygrał 2:1. Goście mieli jednak sporo szczęścia i zwycięskie trafienie zaliczyli w 87 minucie zawodów.
– To był już dla nas czwarty mecz w przeciągu 11 dni, ale myślę, że całkiem nieźle wytrzymaliśmy trudy tego spotkania.
Gdybyśmy jednak grali dziś na takiej szybkości, jak w środę z Orlętami, to wynik byłby wyraźnie wyższy. Zastanawia mnie jednak jedna rzecz, kto to wymyślił, żeby w takim upale grać mecz w samo południe? Dramat! – narzekał po końcowym gwizdku trener Spartakusa Bohdan Bławacki.
Początek należał do przyjezdnych. Już w ósmej min piłkarze z Szarowoli udowodnili swoją wyższość dzięki zaskakującemu strzałowi z około 14 metrów, autorstwa Igora Kozelko. Po objęciu prowadzenia lider tabeli nieco spoczął jednak na laurach i do głosu zaczęli dochodzić miejscowi.
Szczęścia uderzeniami z dystansu dwa próbował Michał Bereś, ale udało mu się trafić do siatki dopiero za trzecim podejściem, ze znacznie bliższej odległości. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie, a w drugiej części meczu także długo utrzymywał się remis.
Dopiero na kilka minut przed ostatnim gwizdkiem fatalnie piłkę w polu karnym miejscowych przyjął Iwan Szczeczluk, ale ta przypadkowo trafiła pod nogi rezerwowego Siergieja Podryguli, który nie namyślając się długo przymierzył po długim rogu bramki Witolda Kwasnego i zapewnił swojej drużynie pełną pulę.
– Bardzo żałujemy, że tak zakończyły się te zawody. Moi piłkarze włożyli w mecz dużo zdrowia i zasłużyli przynajmniej na jeden punkt. Cieszę się jednak, że już zakończyliśmy ten piłkarski maraton i teraz będzie szansa, żeby nieco odetchnąć– powiedział po ostatnim gwizdku trener Opaliński.
Izolator Boguchwała – Spartakus Szarowola 1:2 (1:1)
Bramki: Bereś (21) – Kozelko (8), Podrygula (87).
Izolator: Kwaśny – Kopiec, Czopko, Woźniak, Krzak, Bereś (67 Karwat), Skiba, Cupryś (70 Burak), Domin, Płonka, Rusin (62 Porada).
Spartakus: Waśkiewicz – Sękowski, Hamarnik, Stadnicki, Temeriwski (74 Hordei), Diaczuk-Stawicki, Raisza (46. Mielniczuk), Dykij, Luc, Kozelko (72 Podrygula), Droździel (28 Szczeczluk).
Sędziował: Gerard Żurawski (Mielec). Żółte kartki: Krzak (Izolator) – Temeriwski (Spartakus). Widzów: 250.
Zdziesiątkowana przez kontuzje Stal Kraśnik była bardzo blisko zdobycia jednego punktu w meczu z faworyzowanym Górnikiem II Łęczna.
Długo utrzymywał się bezbramkowy remis, ale w końcowych sekundach spotkania Krystian Michalak pokonał Andrija Kozłowskiego strzałem z dystansu i trzy \"oczka” zdobyli podopieczni Janusza Mieczkowskiego.
Zawody zostały rozegrane w Kraśniku, ale gospodarzem byli \"zielono-czarni”, którzy nie mogli zagrać na własnym boisku ze względu na prace na murawie w Łęcznej. Trener Stali Kraśnik Sławomir Adamus ciągle ma wielkie problemy ze skompletowaniem podstawowej jedenastki.
W niedzielę do boju od pierwszej minuty posłał Piotra Goździuka, a z ławki rezerwowych wpuszczał dwóch kolejnych juniorów: Dawida Banacha i Pawła Cywińskiego. Tym samym ten drugi zaliczył oficjalny debiut w trzeciej lidze. Młodzież spisała się bez zarzutu, a cała drużyna \"niebiesko-żółtych” walczyła pokazała się z dobrej strony, ale nadal pozostaje bez zwycięstwa w rundzie wiosennej.
W najbliższych dniach drużynę trenera Adamusa powinien wzmocnić obrońca z Ukrainy Nazar Kmycz, który w przerwie zimowej zagrał nawet w jednym sparingu Stali, a później próbował swoich sił także w Spartakusie Szarowola, ale ostatecznie z powodu kontuzji nie znalazł klubu w Polsce.
o Kraśnika nie przeniesie się za to były zawodnik Łady Biłgoraj Aleksander Tymczyszyn. Działacze byli już po słowie z napastnikiem, ale ten w ostatniej chwili zmienił zdanie i wyruszył w dalsze poszukiwania nowego klubu.
Górnik II Łęczna – Stal Kraśnik 1:0 (0:0)
Bramka: Michalak (90).
Stal: Kozłowski – Binkiewicz, Ławryszyn, Goździuk, Dziedzic, Pacek, Fulara, Drozd (82 Banach), Stadnicki, Szakow, Dydo (46 Cywiński).
Górnik II: Wierzchowski – Bodziak, Pawelec (58 Skorupski), Klajda, Zielony, Jankowski, Wójcik, Wasil, Raczkiewicz, Osuch (75 Sarnowski), Michalak. Sędziował: Marek Mirosław (Lublin). Widzów: 300.
Reklama













Komentarze