Unia Bełzyce ograła Cisy, POM przegrał z Olendrem
Obecni piłkarze Unii nie mieli na boisku sentymentów wobec swoich byłych kolegów, grających teraz w Cisach. Bełżyczanie odnieśli jedenaste zwycięstwo w tym sezonie i wciąż liczą się w grze o awans do III ligi.
- 03.05.2010 18:37
W każdej formacji zespołu z Nałęczowa można było w sobotę zobaczyć byłych unitów. W bramce stał Krystian Burek, w obronie grał Arkadiusz Perduta, w pomocy Mariusz Adamczyk, Dominik Malesa i Paweł Kamiński, zaś w ataku Kamil Dudek.
Goście przystępowali do tego spotkania z respektem dla rywali. Tym bardziej, że ze składu wypadli im Kamil Gołębiowski, Wojciech Plewiński i Mateusz Tupaj. – Na pewno czeka nas ciężki mecz. Celem Unii jest walka o trzecią ligę i nie możemy liczyć na taryfę ulgową z jej strony – przepowiadał Andrzej Depta, trener Cisów.
I były to prorocze słowa. Cisy trzymały się dzielnie do 28 min. Wówczas zostały \"złamane” przez Radosława Gorgola. Gol tak zdekoncentrował przyjezdnych, że w ciągu kolejnych minut tracili seryjnie bramki. Na 2:0 podwyższył Rafał Samolej, a na 3:0 Piotr Gałkowski, dla którego jest to już czternaste trafienie w tym sezonie.
Tuż po przerwie Unia znów skarciła Cisy, tym razem Krystiana Burka pokonał Tomasz Gołofit. Kiedy wynik spotkania był już przesądzony a gospodarze, mając w zanadrzu środowy mecz Pucharu Polski z Avią Świdnik, nieco spuścili z tonu, goście wzięli się do roboty.
Rozmiary porażki zmniejszył najpierw Kacper Staniecki i był to jego debiutancki gol na czwartoligowych boiskach. Później do siatki Unii trafił także Mariusz Adamczyk. Jego wyczyn skopiował również Dominik Malesa, ale sędzia nie uznał tego gola odgwizdując faul Krystiana Zawadzkiego. – Cieszymy się, bo wciąż liczymy się w walce o awans – powiedział po meczu uradowany Rafał Samolej.
Goście byli niepocieszeni. Nie dość, że przegrali to jeszcze ze składu na kolejny ciężki mecz z Olendrem Sól wypadli Arkadiusz Perduta i Malesa. Obaj ujrzeli żółte kartki i muszą teraz pauzować.
Unia Bełżyce – Cisy Nałęczów 4:2 (3:0)
Bramki: Gorgol (28), R. Samolej (29), Gałkowski (30), Gołofit (47) – Staniecki (77), Adamczyk (85).
Unia: Rumiński – Jezierski, Gorgol, Pietras, Cioch (60 Michał Winiarski), Zieliński (65 Gołociński), Boniaszczuk (60 Pałka), Sidor, R. Czępiński, R. Samolej, Gałkowski (46 Gołofit).
Cisy: Burek – Zgierski, Perduta, Niezbecki, Lenartowicz, Paluch (65 Kamiński), Malesa, Staniecki, Adamczyk, Zawadzki, Dudek.
Żółte kartki: Czępiński (U) – Perduta, Malesa (C). Sędziował: Piotr Kasperski (Lublin). Widzów: 150.
Wicelider stosunkowo łatwo ograł broniący się przed spadkiem POM i dzięki kolejnemu potknięciu Chełmianki zmniejszył do niej swoją stratę do sześciu punktów.
– Wbrew pozorom zwycięstwo w Piotrowicach nie przyszło nam łatwo – mówi Michał Furlepa, trener Olendra. – Gospodarze walczyli, szczególnie w pierwszej połowie, choć i my mieliśmy tu trzy dobre sytuacje brakowe. O wygranej przesądziło nasze doświadczenie – dodaje.
Porażka zepchnęła gospodarzy na czternastą lokatę w tabeli, która w tej chwili oznacza bezpośredni spadek do okręgówki.
POM Iskra Piotrowice – Zartmet Olender Sól 1:2 (0:0)
Bramki: Januszko (88) – Chomicz (60), Kukiełka (86).
POM: Tracz – M. Orłowski, Wałachowski, Bartoszcze, Michalczuk, Orzeł (65 Jarmuł), Lis, D. Wronka (80 Nowiński), K. Orłowski, Januszko, Kaczmarczyk (76 Zając).
Zartmet: Sasim – Łukasik, Kukiełka Dobromilski, Grelak, Dorosz (58 Ł. Kusiak), Lalik (72 Blacha), Chomicz (76 Blicharz), Stelmach, Albingier, M. Różański (46 A. Kusiak).
Sędziował: Krzysztof Hordejuk (Biała Podlaska). Widzów: 400.
Reklama













Komentarze