Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

W kosmos... z wielkim facetem na ramionach

Polecieli na orbitę ziemi, a teraz opowiedzieli o swoich wrażeniach. Pokazali także nakręcony w przestworzach film „Fryderyk Chopin i kosmiczny koncert\". Kosmonauci z USA to sympatyczni i otwarci ludzie. W Zamościu podbili serca kilku tysięcy osób, zawłaszcza miejscowych dzieciaków.
– Bycie astronautą to niezwykłe zajęcie – mówił płk Georg D. Zamka, kapitan wahadłowca kosmicznego STS-130 Endavour z NASA na spotkaniu w Zamościu. – To cudowna wolność… gdy można lekko się odbić od podłoża i poszybować pod sufit. Amerykańscy astronauci w lutym odbyli 13-dniowa podróż na orbitę ziemi. Dostarczyli i zamontowali na Międzynarodową Stację Kosmiczną m.in. specjalną kopułę obserwacyjną. Dowódcą wyprawy był Georg D. Zamka. Ma on polskie korzenie. Wprawdzie jego pradziad przyjechał do Ameryki w 1885 r., ale astronauta nie zapomniał o ojczyźnie przodków. Dlatego zabrał w kosmos płytę z muzyką Fryderyka Chopina. W czasie wolnym od zajęć astronauci, nakręcili film zainspirowany muzyką kompozytora. – Lot wahadłowcem do przestrzeni kosmicznej trwa tylko 8,5 minut – tłumaczy płk Zamka. – Ale to jest tak jakby się siedziało na pace rozpędzonej ciężarówki z wielkim, siedzącym na sobie facetem… Ale potem widzi się w ziemskie oceany, błękit mórz i czarną pustkę kosmosu. Naprawdę jest pięknie! To dobra sceneria do słuchania Chopina. Zamka zapewniał w Zamościu, że nie widział w kosmosie obcych form życia. – Z rachunku prawdopodobieństwa wynika, że mogą istnieć – mówił. – Nie wykluczam tego. Ale prawdziwym zagrożeniem są tylko pędzące z dużą prędkością meteoryty. Jedyną kobietą w załodze wahadłowca była Katryn Hire. Pełniła funkcję specjalisty misji. Nie miała w przestworzach taryfy ulgowej. – Musimy na sobie polegać – podkreślała. – Każdy wykonuje swoją pracę. Kobieta, mężczyzna, nie ma znaczenia. Do Zamościa przyjechało w sobotę pięciu astronautów oraz Adam Ustynowicz, producent filmu. Wysłuchali koncertu fortepianowych w wykonaniu Karola Radziwinowicza, Bartosza Zwolana oraz zamojskiej Orkiestry Symfonicznej. Potem wspólnie z mieszkańcami Zamościa obejrzeli na Rynku Wielkim nakręcony przez siebie film. Opowiadał on o życiu na stacji. Spotkali się też z miłośnikami astronomii. Mówili o stawianiu sobie ambitnych celów oraz potędze matematyki i fizyki. – Sam dowódca z USA stanął ze mną do zdjęcia, dał mi naklejkę i autograf! – zachwyca się 10-letni Kacper z Zamościa. – Oni są super! – dodaje 12-letni Emil Albrychiewicz, który przybył z Warszawy. – NASA nigdy nie pozawala wyjechać z kraju więcej niż trzem członkom załogi wahadłowca – zapewnia Jacek Bełz z UM w Zamościu. – A dla nas zrobili wyjątek. Wizyta kosmonautów, pokaz filmowy oraz koncert były częścią uroczystości oddania zrewitalizowanychza unijne pieniądze obiektów Twierdzy Zamość. Jednak astronauci nie odlecą jeszcze z Polski. Będą u nas do 19 maja. Dzisiaj odwiedzą Przemyśl, a jutro m.in. zamek w Krasiczynie w woj. podkarpackim. Spotkają się tam z ponad 300 uczniami z okolicznych szkół. W środę astronauci złożą wizytę w Dowództwie Sił Powietrznych RP. Przekażą tam m.in. plakietkę upamiętniającą udział amerykańskich polotów w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama