Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Oślepiał pilotów laserem. Japoński agent zostaje w celi

Japończyk, który oślepiał laserem pilotów śmigłowców został aresztowany na dwa miesiące. Sąd uznał, że 39-latek jest zbyt niebezpieczny, aby mógł na wolności czekać na proces. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.
Oślepiał pilotów laserem. Japoński agent zostaje w celi
Shin M. odpowie za spowodowanie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lotniczym. Wobec obcokrajowca toczy się też inne postępowanie, dotyczące odebrania praw do opieki nad dwójką jego dzieci. Nie przebiega ona wzorowo, co wpłynęło na czwartkową decyzję sądu o aresztowaniu mężczyzny.

- Nie stawia się na badania w innej sprawie. Grozi mu surowa kara - wyjaśnia sędzia Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie. - Zachodzi również obawa, że może się ukrywać, uciec lub popełnić przestępstwo przeciwko zdrowiu i życiu.Sąd uznał też, że na wolności Shin M. mógłby powtórzyć swój wyczyn z 8 października. Mieszkaniec Ryk oślepiał wówczas laserem pilotów wojskowych śmigłowców z Dęblina. Policjanci szybko go namierzyli, ale zatrzymanie nie było proste. W przeszłości Shin M. służył w japońskich jednostkach specjalnych, był w wywiadzie. Jego dom, w którym mieszkał z polską żoną i dwójką dzieci był dobrze zabezpieczony i monitorowany. W środku mężczyzna zgromadził sporo białej broni. Policjanci podejrzewali, że może mieć również broń palną.

Policyjni antyterroryści przygotowali więc zasadzkę. We wtorek zatrzymali Shina M. na drodze, kiedy wraz z rodziną wyjechał z domu. W czasie zatrzymania mężczyzna był bardzo agresywny. Miał ze sobą nóż i paralizator.

Przyznał się do korzystania z lasera. Przekonywał jednak, że nie było to groźne dla pilotów.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama