Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Szarpanina w urzędzie między radnym a dyrektorem. Kto kogo pobił?

W Urzędzie Gminy w Markuszowie doszło do szarpaniny między radnym i dyrektorem domu kultury. Mężczyźni wzajemnie oskarżają się o pobicie. Sprawę wyjaśnia policja
Szarpanina w urzędzie między radnym a dyrektorem. Kto kogo pobił?
Zdarzenie miało miejsce 15 października przed południem. Opisał je lokalny tygodnik "Wspólnota Puławska”. Do dyrektora Gminnego Domu Kultury Sławomira Łowczaka przyszedł radny Leszek Barwiński i między mężczyznami doszło do kłótni. Gwałtowną wymianę zdań Łowczak nagrał dyktafonem.

- Radny żądał wyjaśnień dotyczących wynajmu sali domu kultury. Poprosiłem o przesłanie pytań na piśmie, bo nie wiedziałem o co chodzi. Radny chciał też wejść do pomieszczenia, w którym znajdował się gminny sprzęt. Nie pozwoliłem mu na to. Wtedy uderzył mnie w klatkę piersiową tak mocno, że aż poleciałem na biurko - relacjonuje Łowczak.

Zdarzenie widziała Irena Opolska, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Markuszowie, która potwierdza tę wersję dyrektora. Po wyjściu z urzędu Łowczak pojechał do lekarza sądowego by zrobić obdukcję, a następnie na policję, by powiadomić o zajściu.

Zawiadomienie o naruszeniu nietykalności cielesnej na policję złożył także radny, który przedstawia kompletnie inną wersję wydarzeń.

- Chciałem wykonać dokumentację fotograficzną pozostawionego bez opieki gminnego sprzętu. Były to m. in. aparaty fotograficzne i laptop. Wtedy dyrektor Łowczak zaczął mnie szarpać i pchnął mnie na ścianę - opowiada Leszek Barwiński. - Układowi rządzącemu gminą, w skład którego wchodzą pan Łowczak, pani Opolska i wójt Andrzej Rozwałka zależy na tym, żeby zdyskredytować mnie w oczach wyborców, dlatego jestem oczerniany. Może pan dyrektor był pod wpływem czegoś, czego nie jestem, w stanie określić i z tego wynikała jego agresywna postawa wobec mnie? - zastanawia się radny, który kandyduje na stanowisko wójta Markuszowa.

Sprawą zajęli się policjanci z komisariatu w Kurowie. - Będą przesłuchiwać świadków zdarzenia. Konieczne będzie też ustalenie, czy obaj panowie są funkcjonariuszami publicznymi i czy doszło do naruszenia nietykalności i znieważenia funkcjonariusza publicznego w czasie wykonywania obowiązków służbowych - mówi podkom. Marcin Koper, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Puławach.

Od kilku lat przeciwko Leszkowi Barwińskiemu toczy się postępowanie sądowe w związku z grożeniem urzędnikom, w tym m. in. dyrektorowi Łowczakowi. Proces niedawno rozpoczął się na nowo po tym, jak zmienił się sędzia prowadzący sprawę.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama