Celem cyklu jest przybliżenie sylwetek osób, które swoje pierwsze kroki stawiały właśnie w murach naszej szkoły, a następnie osiągnęły znaczące sukcesy w różnych dziedzinach życia. Spotkanie ukazało trzy odmienne, a zarazem splecione drogi życiowe.
Janusz Opryński, reżyser i współtwórca teatru alternatywnego, wspominał swoje szkolne lata jako moment narodzin fascynacji teatrem. To właśnie tutaj, dzięki nauczycielom – szczególnie polonistce Elżbiecie Żwirkowskiej – miał okazję zetknąć się z najwybitniejszymi zjawiskami polskiej sceny teatralnej. Jak podkreślał, obejrzenie spektaklu „Apocalypsis cum figuris” Jerzego Grotowskiego było dla niego przełomowym doświadczeniem, które zaważyło na całej jego dalszej drodze artystycznej.
Jacek Brzeziński, aktor związany przez całe życie z Teatrem Provisorium, również podkreślał znaczenie szkolnych lat i pierwszych inspiracji teatralnych. Jako jeden z filarów zespołu współtworzył jego najważniejsze spektakle, budując swoją karierę w oparciu o ideę teatru zespołowego i pracy twórczej opartej na improwizacji. Jego dorobek obejmuje udział w licznych cenionych przedstawieniach, zarówno w kraju, jak i za granicą.
Trzecim gościem był Roman Doktór – profesor nauk humanistycznych, badacz literatury oświecenia i wieloletni pracownik naukowy. Choć jego droga zawodowa potoczyła się w kierunku kariery akademickiej, również on w młodości związany był z teatrem. W czasie studiów współtworzył Teatr Akademicki KUL „Ubodzy”, realizując ambitne i wielowymiarowe spektakle inspirowane literaturą światową. Jak sam przyznał, doświadczenia teatralne miały istotny wpływ na jego późniejszą działalność naukową i dydaktyczną.
Goście dzielili się wspomnieniami, opowiadali o swoich pierwszych wyborach, pasjach i trudnościach, a także odpowiadali na pytania uczniów. Wspólnym mianownikiem ich opowieści była rola szkoły jako miejsca, które potrafi rozbudzać zainteresowania i inspirować do dalszego rozwoju.
„Trzy drogi. Jedna szkoła” to wydarzenie, które pokazało, jak różne mogą być życiowe ścieżki absolwentów, a jednocześnie jak silne pozostają ich związki z miejscem, od którego wszystko się zaczęło. Jubileuszowe obchody są nie tylko okazją do świętowania, ale także do budowania mostów między pokoleniami i przypominania, że każda wielka historia ma swój początek – często właśnie w szkolnej ławce.














Komentarze