Reklama
Policja nie odzyskała połkniętego łańcuszka. Złodziejowi się nie chciało...
Po dwóch dobach policjanci skapitulowali i wypuścili do domu złodzieja, który połknął skradziony łańcuszek. Mężczyzna obiecał, że go zwróci.
- (er)
- 17.06.2010 10:07
18-letni Paweł Z. wpadł we wtorek, tuż po tym, jak w okolicy ulicy Tumidajskiego ukradł kobiecie łańcuszek z dwiema przywieszkami. Policjanci zobaczyli go na przystanku w pobliżu VI komisariatu. Na ich oczach połknął dowód rzeczowy.
Mężczyzna trafił do izby zatrzymań. Policjanci mogli go tam trzymać do dzisiaj do godziny 12-stej, czyli przez 48 godzin od zatrzymania. Policjanci przez cały czas czekali aż wydali łańcuszek. W południe skapitulowali. 18-latek wyszedł na wolność. Napisał oświadczenie, że łańcuszek zwróci.
Na przesłuchaniu młodzieniec przyznał się też do kilku innych kradzieży. Dwa łańcuszki ukrył w opuszczonych piwnicach jednego z bloku przy ul. Hutniczej. Policjanci znaleźli je w rurach.
Data dodania:
17.06.2010 10:07
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze