Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Koniec CPN

Czarny wtorek na stacjach paliw. Ceny wystrzeliły

Program Ceny Paliw Niżej (CPN) nie będzie kontynuowany. Efekt? Kierowcy, którzy we wtorek rano tankowali samochody, musieli sięgnąć głębiej do kieszeni. Na części lubelskich stacji litr paliwa był droższy nawet o około złotówkę w porównaniu z poniedziałkiem.
Czarny wtorek na stacjach paliw. Ceny wystrzeliły
Ceny paliw na Orlenie w dniu 1 września 2026

Autor: DW

Jeszcze wczoraj tankowanie pełnego baku było wyraźnie tańsze. Dzisiaj kierowcy przekonali się, że promocja związana z programem CPN dobiegła końca.

Na jednej z tańszych stacji paliw przy lubelskich marketach litr oleju napędowego kosztuje 7,99 zł, benzyny Pb95 – 7,39 zł, a Pb98 – 7,99 zł. W porównaniu z cenami z poniedziałku oznacza to wzrost o około złotówkę na litrze.

Jeszcze drożej jest na stacjach należących do dużych koncernów paliwowych. Tam za litr poszczególnych rodzajów paliwa trzeba zapłacić średnio o 30–40 groszy więcej niż na stacjach przy marketach. Za benzynę premium, taką jak Orlen Verva, kierowcy płacą już grubo ponad 8 zł za litr.

„Musimy płakać i płacić”

Podwyżki odczuwają przede wszystkim kierowcy, którzy tankują duże ilości paliwa.

– Musimy płakać i płacić. Nie ma innego wyjścia. Tylko patrząc, jak wszystko podrożeje, bo koszty transportu zrobią swoje – mówi pan Paweł, którego we wtorek spotkaliśmy na jednej z lubelskich stacji.

Dla kierowcy, który tankuje około 50 litrów, nawet złotówka różnicy na litrze oznacza dodatkowe 50 zł przy jednym tankowaniu.

Rząd mówi „dość” programowi CPN

Za zakończeniem programu stoi decyzja rządu o rezygnacji z dalszego finansowania CPN z budżetu państwa. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański wykluczył, by państwo miało dalej dopłacać do niższych cen paliw.

Trudno za program CPN płacić z kieszeni wszystkich podatników. Chcieliśmy, aby był on sfinansowany z potężnych, horrendalnych zysków koncernów paliwowych – powiedział Domański.

Fot. DW

Minister uważa, że za brak możliwości kontynuowania programu odpowiada decyzja prezydenta Karola Nawrockiego dotycząca ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych.

– Wetując podatek od nadmiernych zysków koncernów paliwowych, prezydent Karol Nawrocki de facto uniemożliwił dalsze działanie programu CPN – stwierdził Domański.

Prezydent skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego

24 lipca prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego ustawę zakładającą wprowadzenie 60-procentowego podatku od nadzwyczajnych zysków spółek paliwowych ze sprzedaży paliw ciekłych w okresie od marca do grudnia 2026 roku.

Kancelaria Prezydenta podkreślała, że nie było to weto. Prezydent zakwestionował jednak przepisy, wskazując m.in. na naruszenie zasady zakazu działania prawa wstecz.

Karol Nawrocki przekonywał, że jego decyzja nie jest obroną zysków koncernów paliwowych. Jak argumentował, chodzi o ochronę zasad konkurencji, polskich konsumentów oraz małych i średnich przedsiębiorców.

Na razie kierowcom pozostaje obserwować ceny na stacjach. Jeśli wyższe koszty paliwa utrzymają się dłużej, mogą przełożyć się również na ceny transportu, a w konsekwencji wielu innych produktów i usług.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama