Józefów: Umowa sfałszowana, ale według sądu nic się nie stało
Łatwiej trafić do więzienia za podrobienie legitymacji szkolnej, niż sfałszowanie umowy. Sąd Apelacyjny właśnie umorzył postępowanie przeciwko byłemu burmistrzowi Józefowa (pow. Biłgoraj) i skarbnikowi. Pozostałych oskarżonych uniewinnił.
- 27.06.2010 18:04
– Po rozpatrzeniu apelacji prokuratora, sąd pozwolił się z nią nie zgodzić – informuje Cezary Wójcik, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Lublinie, który utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji wobec Józefa B. i Jana K., eliminując przy tym część przypisanych im czynów. Wobec czterech pozostałych oskarżonych sąd zmienił wyrok: nie popełnili przestępstw, dlatego zostali uniewinnieni.
Sprawa ma długą historię. Dziewięć lat temu zapadła decyzja o budowie sali gimnastycznej przy podstawówce w Stanisławowie. Po przetargu magistrat podpisał umowę ze Spółdzielczym Zakładem Gospodarczym w Józefowie.
Inwestycja miała być gotowa na 30 czerwca 2003 r., ale przeciągnęła się o rok. Za ten poślizg wykonawca powinien zapłacić ponad 780 tys. zł kar umownych, ale w umowie dotyczącej terminu zakończenia inwestycji \"niewidzialna ręka” wymieniła jedną cyfrę w dacie z \"3” na \"4”. I tak z roku 2003 zrobił się 2004.
Wychwyciła to podczas kontroli Regionalna Izba Obrachunkowa.
A prokuratura wszczęła postępowanie. Nie udało się ustalić, kto konkretnie sfałszował dokumentację, jednak byłego już burmistrza śledczy oskarżyli o niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień. Zbigniewowi B. zarzucono m.in. nierzetelne prowadzenie ksiąg rachunkowych.
Razem z nim i jego zastępcą na ławie oskarżonych zasiedli również skarbnik Józefowa, naczelnik jednego z wydziałów oraz prezes i zastępca Spółdzielczego Zakładu Gospodarczego.
Sąd Rejonowy w Biłgoraju warunkowo umorzył postępowanie karne na 2 lata próby wobec urzędników, zaś prezesów uniewinniono. Ten wyrok został zaskarżony. W lutym Sąd Okręgowy w Zamościu umorzył postępowanie wobec wszystkich oskarżonych. – Zdaniem sądu nie doszło do powstania znacznej szkody majątkowej, spór natomiast rozbija się o nieszczęsną umowę, która bezspornie została sfałszowana – powiedział wtedy sędzia Andrzej Sak.
Sąd Apelacyjny w Lublinie poszedł dalej i uniewinnił czterech oskarżonych, a wobec byłego burmistrza i skarbnika umorzył postępowanie za względu na znikomą szkodliwość społeczną zarzuconych im czynów. Naczelnik i skarbnik mogą więc spokojnie pracować w magistracie, bo wyrok jest prawomocny.
Reklama













Komentarze