Napięty terminarz Mariusza Puszakowskiego z Lubelskiego Wegla KMŻ
Pracowity weekend będą mieli żużlowcy Lubelskiego Węgla KMŻ. W piątek rozegrają zaległe spotkanie z Orłem Łódź, a w niedzielę na wyjeździe zmierzą się z Kolejarzem Rawicz.
- 13.07.2010 19:38
Jeszcze więcej pracy będzie miał lider zespołu Mariusz Puszakowski, którego czekają także indywidualne starty w czwartek i sobotę.
Jutro popularny \"Puzon” wystąpi w półfinale Indywidualnych Mistrzostw Polski w Łodzi. W sobotę weźmie udział w turnieju w Niemczech. – Częste starty nie przeszkodzą mi w uzyskiwaniu dobrych wyników. Teraz są szybkie samochody i dobre drogi, więc dalekie wyjazdy nie powinny być problemem – przyznaje Puszakowski.
W czwartkowych zawodach wystartują m. in. Jarosław Hampel, Rune Holta i Janusz Kołodziej i to oni będą głównymi faworytami do zajęcia czołowych pozycji. W Łodzi wystąpi także Maciej Kuciapa, zwycięzca ćwierćfinału rozegranego w Lublinie. W tym samym turnieju drugie miejsce wywalczył Puszakowski.
– Nie byłbym sportowcem, gdybym nie jechał tam powalczyć. Jednak sam awans do półfinału z takim wynikiem był dużym sukcesem i nie ukrywam, że występ na łódzkim torze będzie dla mnie rodzajem przetarcia przed występami w lidze – mówi zawodnik KMŻ.
Mowa przede wszystkim o piątkowym spotkaniu z Orłem Łódź, które może mieć istotny wpływ na układ ligowej tabeli przed fazą play-off. By zwiększyć szanse na zajęcie pierwszego miejsca lublinianie muszą wygrać i zdobyć punkt bonusowy. To zadanie może się okazać trudne, bo w pierwszym meczu KMŻ przegrał w Łodzi 31:59.
– Cieszyliśmy się z wysokiej wygranej z Kolejarzem Opole (70:20 – przyp. red.), ale z finansowego punktu widzenia, taka różnica dała nam się mocno we znaki przy wypłacie honorariów zawodnikom. Zapowiedziałem jednak, że jeśli wygramy w podobnych rozmiarach z Orłem, to z przyjemnością wypłacimy pieniądze – mówi Zbigniew Wojciechowski, prezes KMŻ.
– Tym razem zmierzymy się z dużo silniejszym rywalem i podstawowym celem, jaki stawiamy przed zespołem jest zwycięstwo. Motywacji nie powinno zabraknąć – dodaje.
Reklama













Komentarze