Reprezentacyjna przerwa pozwoliła jednak Mazurkiewiczowi wprowadzić trochę swoich porządków, co było widać już podczas wyjazdowego meczu z Lechem/UAM Poznań. Przypomnijmy, że ten rywal niedawno wyeliminował Górnika z rozgrywek Orlen Puchar Polski. Wówczas jednak zespół z województwa lubelskiego był prowadzony jeszcze przez Artura Bożyka.
W sobotę Górnik przede wszystkim perfekcyjnie wykorzystał błędy rywalek. Pierwszy gol padł w 19 min i był wynikiem wysokiego pressingu, który założyły przyjezdne. W efekcie błąd popełniła Zofia Rosińska, a piłka ostatecznie znalazła się pod nogami Klaudii Lefeld, która nie dała szans Jagodzie Sapor.
Kolejne gole padły już po zmianie stron. W 59 min sędzina podyktowała rzut karny, bo niefrasobliwie w „szesnastce” zachowała się Martyna Łuchak. Poznanianka dała się uprzedził Annie Rędzi i sfaulowała ją. „Jedenastkę” pewnie wykorzystała Lefeld.
Piłkarki Górnika też popełniły błąd. Konkretnie jego autorką była Weronika Kaczor, która źle podała do Sofji Nesterovej, a futbolówkę przechwyciła Oliwia Związek i przelobowała golkiperkę Górnika.
Kontaktowy gol nie sprawił, że Poznanianki rzuciły się do odrabiania strat. Mecz ostatecznie zamknęła Rędzia, która wykazała się największym sprytem w zamieszaniu podbramkowym.
Po tym zwycięstwie, a także po porażce Pogoni Szczecin z GKS Katowice Górnik zrównał się punktami ze szczeciniankami, które aktualnie są drugie. Strata obu ekip do prowadzącego KKS Czarni Sosnowiec to 5 punktów.
Lech Poznań UAM – GKS Górnik Łęczna 1:3 (0:1)
Bramki: Związek (74) – Lefeld (19, 59 z karnego), Rędzia (87).
Lech: Sapor – Przybył, Kuśmierczyk, Piechocka, Wojtkowiak, Kuleczka, Rosińska, Sworska, Łuczak, Borowa (56 Związek), Kwiatkowska.
Górnik: Nesterova – Kazanowska, Horvathova, Lefeld, Rędzia, Sanford, Kaczor, Głąb, Kukrutović Kłoda, Tomasiak.
Sędziowała: Aniśka.














Komentarze