Sweetman, Dryml i Rymel wystąpią w przełożonym meczu Lubelskiego Węgla KMŻ z Kolejarzem Rawicz
Z powodu opadów deszczu nie doszedł do skutku niedzielny mecz Lubelskiego Węgla KMŻ w Rawiczu z miejscowym Kolejarzem. Nowy termin spotkania to 30 lipca – dwa dni przed kończącymi rundę zasadniczą zawodami z KSM Krosno. W lubelskim klubie nie załamują jednak rąk. KMŻ przeciwko \"Niedźwiadkom” wystąpi w najmocniejszym składzie.
- 19.07.2010 22:27
– Do Rawicza pojedziemy z Richardem Sweetmanem, Lukasem Drymlem i Adrianem Rymelem. Do tego w lepszej formie powinien być wracający po kontuzji Tomasz Piszcz.
Zawodnicy będą też mieli więcej czasu na wyremontowanie silników po meczu z Orłem Łódź, dlatego dla nas wydaje się to być korzystniejsze rozwiązanie – mówi Dariusz Sprawka, dyrektor Lubelskiego Węgla KMŻ.
Do fazy finałowej awansują zespoły, które zajmą cztery pierwsze miejsca w tabeli. Spokojne o udział w decydującej części mogą być ekipy z Łodzi, Lublina i Ostrowa. Szansę na zajęcie czwartego miejsca mają jeszcze cztery zespoły, w tym Kolejarz, który aktualnie znajduje się tuż za czołową trójką.
– Nasz mecz z drużyną z Rawicza będzie bardzo istotny dla końcowego układu tabeli. My będziemy do niego lepiej przygotowani, rywale natomiast walczą \"na śmierć i życie” – tłumaczy Sprawka.
Dwa dni po spotkaniu w Wielkopolsce lublinianie zmierzą się przed własną publicznością z KSM Krosno. Na wyjeździe KMŻ wygrał 37:22 i w rewanżu będzie zdecydowanym faworytem do zgarnięcia całej puli, włącznie z punktem bonusowym.
Wynik starcia z ekipą z Krosna nie będzie miał jednak wielkiego znaczenia przed fazą finałową. Ten etap drużyny rozpoczną z dorobkiem punktowym zdobytym w meczach z zespołami, które zakwalifikowały się do tej części rozgrywek.
– KSM raczej nie wejdzie do \"czwórki”, dlatego te punkty nie będą się liczyć. Ale wystąpimy przed własną publicznością, więc będziemy chcieli pokazać się z jak najlepszej strony i podtrzymać dobrą passę w spotkaniach przed własną publicznością – mówi trener Rafał Wilk o potyczce z krośnieńską drużyną.
W fazie finałowej zespoły będą spotykały się z każdym z rywali dwukrotnie, na torze swoim i przeciwnika. – Zobaczymy jak ułoży się tabela. Myślę, że w najgorszym wypadku Orzeł będzie miał nad nami dwa punkty przewagi. To jest do odrobienia. Kluczowe będą wyjazdy, dlatego musimy poszukać punktów zwłaszcza w Łodzi – przekonuje Wilk.
23 lipca: Opole – Łódź. 25 lipca: Krosno – Łódź. 30 lipca: Rawicz – Lublin. 1 sierpnia: Łódź – Kraków * Ostrów – Opole * Piła – Rawicz * Lublin – Krosno.
Reklama













Komentarze