Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Budowlani Lublin liczą na swoich wychowanków

Paweł Piwnicki, Piotr Psuj i Rafał Janeczko zamierzają zasilić kadrę Budowlanych. Zawodnicy, pochodzący z Lublina, chcą pomóc beniaminkowi w walce w ekstralidze.
Po awansie lublinian sztab szkoleniowy zaczął rozglądać się za wzmocnieniem składu. Wszystko po to, aby zwiększyć szanse zespołu na wyrównaną rywalizację z najlepszymi w lidze. W kręgu zainteresowań znaleźli się byli gracze Budowlanych. Klub rozmawiał z Tomaszem Stępniem z Budowlanych Łódź, Piotrem Jurkowskim z Lechii Gdańsk, Konradem Jaroszem, Pawłem Piwnickim (obaj z Juvenii Kraków) oraz Piotrem Psujem i Rafałem Janeczką (obaj z AZS Warszawa). Nic nie wyszło z pozyskania trzech pierwszych, ale trzech następnych jednak zawita do Lublina. – Sprawy kadrowe musimy dopiąć do 15 sierpnia – podkreśla Piotr Choduń, szkoleniowiec Budowlanych. – Wysłaliśmy już odpowiednie dokumenty do Polskiego Związku Rugby. Teraz czekamy na licencje zawodników. Cała trójka będzie wzmocnieniem naszego ataku – wyjaśnił. Najmniej problemów związanych ze zmianą barw klubowych będzie miał Paweł Piwnicki. Zawodnik skończył już 28 lat i sam rozporządza swoją kartą zawodniczą. Psuj był wypożyczony na czas studiów do AZS Warszawa, teraz powraca do macierzystego klubu. Janeczko natomiast grał w zespole ze stolicy na zasadzie transferu definitywnego. Ale po spadku akademików z ekstraligi, chce znowu występować w najwyższej klasie, już w zespole Budowlanych. – Rafał nadal studiuje w Lublinie. W czasie nauki, w myśl przepisów, gracz może raz zmienić barwy klubowe i on chce tak uczynić – wyjaśnia trener lubelskiej ekipy. – Czy AZS może nie wyrazić zgody na przyjście zawodnika do Lubina? – Nie przypuszczam, aby warszawianie tak postąpili. Tym bardziej, że zawodnik chce się rozwijać i występować w wyższej lidze – przekonuje Choduń. Sam zawodnik, który w meczu reprezentacji, podczas akademickich mistrzostw świata w Porto, złamał sobie rękę, także jest dobrej myśli. – Jestem dogadany z trenerem AZS, więc nie powinno być problemów. Najbardziej martwi mnie uraz. Dlatego do gry powinienem wrócić dopiero pod koniec września – tłumaczy Janeczko.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama