Pracowity weekend czeka żużlowców Lubelskiego Węgla KMŻ Lublin. Niedzielny mecz przed własną publicznością z KSM Krosno nie będzie miał większego znaczenia dla układu tabeli.
TOMASZ MACIUSZCZAK
29.07.2010 18:10
Punkty zdobyte w piątek w Rawiczu mogą okazać się jednak bardzo przydatne w fazie finałowej, w której lublinianie zamierzają walczyć o awans do I ligi.
Mecz z Kolejarzem Rawicz początkowo miał zostać rozegrany 18 lipca, ale plany żużlowców pokrzyżowała wtedy pogoda. Przedstawiciele obu klubów szybko doszli do porozumienia i ustalili nowy termin zawodów.
– Wybraliśmy taką datę, która pasuje wszystkim. Tym razem pojedzie z nami Richard Sweetman. Podobnie jak przed dwoma tygodniami do dyspozycji będą Adrian Rymel i Lukas Dryml – mówi Rafał Wilk, trener Lubelskiego Węgla KMŻ.
– Jedziemy w najmocniejszym składzie. Nie interesuje nas tylko bonus, ale zwycięstwo. Każdy punkt będzie ważny w walce o awans – dodaje.
Pierwszy mecz rozegrany w Lublinie zakończył się wygraną KMŻ 47:43. Spotkanie rewanżowe również może być wyrównane, bo i zespół z Rawicza wystąpi wzmocniony. W barwach Kolejarza wystartuje trójka Szwedów: Sebastian Alden, Eric Andersson i Anton Rosen, którzy w czwartek brali udział w zawodach w swojej ojczyźnie.
Dwaj ostatni mogą być jednak zmęczeni wielogodzinną podróżą, bo do Polski przyjadą busami. Jedynie Alden na piątkowe spotkanie wybierze się samolotem.
Na rawickim torze niedawno mieli okazję wystąpić Tomasz Rempała i Mariusz Puszakowski, którzy reprezentowali KMŻ w eliminacjach Mistrzostw Polski Par Klubowych. Lublinianie nie zdołali wtedy awansować do finału, ale wyprzedzili m.in. zawodników gospodarzy oraz ekstraligowej Caelum Stali Gorzów.
– Tor jest krótki i techniczny. Trzeba przygotować się na dobry start, bo na dystansie będzie mało \"mijanek” – opisuje Puszakowski.
Kolejny ligowy występ podopiecznych trenera Wilka czeka już w niedzielę. Mecz z KSM Krosno nie będzie miał już jednak większego znaczenia dla układu tabeli w fazie finałowej, w której będą liczyły się tylko wyniki spotkań z zespołami z czołowej czwórki.
Krośnianie stracili już szanse na awans do decydującej fazy rozgrywek i do Lublina przyjadą bez swoich najlepszych zawodników. Z kolei KMŻ ma ponownie wystąpić w najmocniejszym składzie. Może to oznaczać nie tylko wysokie zwycięstwo gospodarzy, ale i... spory cios dla klubowej kasy.
– Po spotkaniu w Rawiczu zastanowimy się nad ewentualnymi zmianami, choć nie mamy raczej możliwości, aby odwołać przyjazd awizowanych już zawodników. Być może szansę występu dostanie nasz wychowanek Arkadiusz Jendrej – przyznaje Dariusz Sprawka, dyrektor KMŻ.
Niewykluczone, że w niedzielnym spotkaniu zobaczymy także Tomasza Piszcza, który wraca do formy po kontuzji kolana.
Kolejarz: 9. Marcin Nowaczyk, 10. Alan Marcinkowski, 11. Sebastian Alden, 12. Wiktor Gołubowskij, 13. Eric Andersson, 14. Tobiasz Musielak.
KMŻ: 1. Lukas Dryml, 2. Tomasz Rempała, 3. Mariusz Puszakowski, 4. Adrian Rymel, 5. Karol Baran, 6. Mariusz Puszakowski.
KMŻ: 9. Lukas Dryml, 10. Tomasz Rempała, 11. Mariusz Puszakowski, 12. Tomasz Piszcz, 13. Karol Baran, 14. Tadeusz Kostro.
KSM: 1. Jan Jaros, 2. Henrik Vedel, 3. Patrik Noergaard, 4. Przemysław Dądela, 5. Martin Malek, 6. Adrian Osmólski.
Komentarze