Avia Świdnik chce pozyskać Karola Zycha i Piotra Stalęgę, Tomasovia nadal wygrywa
Nasi trzecioligowcy mają za sobą kolejną serię meczów kontrolnych. W sobotę, w najciekawszych sparingach, Avia Świdnik zremisowała u siebie z Wisłą Puławy, a Tomasovia Tomaszów Lubelski okazała się lepsza od Stali Kraśnik.
- 01.08.2010 22:04
Podopieczni trenera Tomasza Wojciechowskiego wyszli na prowadzenie w 17 min, po uderzeniu pozyskanego kilka dni temu z... Wisły Daniela Krakiewicza.
W pierwszej połowie goli już nie było, a w drugiej przynajmniej dwie dobre szanse na podwyższenie rezultatu miał Andrzej Danielak, jednak nie zdołał wpisać się na listę strzelców.
Niewykorzystane sytuacji \"żółto-niebieskich” zemściły się w 80 min, kiedy Karol Kiedrzynek doprowadził do wyrównania. Po stronie Avii o angaż walczyli Karol Zych z Zagłębia Lubin oraz Piotr Stalęga z Motoru i obaj przekonali szkoleniowca.
– Musimy jeszcze raz przeliczyć budżet i zobaczyć, czy stać nas jeszcze na tych zawodników. W Avii jest tak, że jak się dogadujemy na określoną kwotę, to piłkarz musi dostać te pieniądze – mówi Wojciechowski.
W Suścu, gdzie zagrały Tomasovia i Stal, przewagę miała ta druga ekipa, ale jedyną bramkę zdobył Bartosz Stefanik.
Piłkarze trenera Zbigniewa Kuczyńskiego tym samym wygrali swój czwarty sparing z rzędu. Szkoleniowiec nie był jednak do końca zadowolony z postawy swoich zawodników
– Cieszy to, że wygrywamy nawet pomimo słabszego dnia. Trzeba przyznać, że drużyna z Kraśnika pokazała się z bardzo dobrej strony, a nam niewiele wychodziło.
Raziła zwłaszcza nasza niedokładność w rozgrywaniu piłki. Nie przywiązuję wielkiej uwagi do wyników sparingów, ale zawsze lepiej wygrywać niż przegrywać – ocenia trener Kuczyński.
Reklama













Komentarze