Lubelski Węgiel KMŻ - KSM Krosno 59:31
Na zakończenie rundy zasadniczej drugoligowego sezonu Lubelski Węgiel KMŻ rozgromił przed własną publicznością KSM Krosno 59:31. Do ruszającej 15 sierpnia fazy finałowej lublinianie przystąpią z dwupunktową stratą do Orła Łódź.
- 01.08.2010 20:06
Spotkanie dla obu ekip nie miało większego znaczenia. Gospodarze już wcześniej zapewnili sobie udział w fazie finałowej, a krośnianie wiedzieli, że mecz w Lublinie będzie dla nich ostatnim w sezonie.
Dlatego KSM przyjechał nad Bystrzycę bez czołowych zawodników, m.in. Kennetha Hansena, Josefa Franca, czy znanego lubelskiej publiczności – Grzegorza Knappa.
Z kolei KMŻ awizował tych samych zawodników, którzy wystąpili w piątkowym meczu w Rawiczu, wygranym 61:29. W ostatniej chwili Adriana Rymela zastąpił Tomasz Piszcz, będący w coraz lepszej formie po kontuzji.
Przewaga gospodarzy była widoczna od początku niedzielnych zawodów. O kolejności na mecie przeważnie decydowało wyjście spod taśmy, a kibice, którzy liczyli na efektowne mijanki na dystansie nie doczekali się emocji.
Wielu fanów chyba jednak spodziewało się takiego scenariusza, bo na trybunach stadionu przy Al. Zygmuntowskich pojawiło się zaledwie około tysiąca sympatyków.
Już pierwszy bieg zakończył się podwójnym zwycięstwem lublinian. Zresztą, takim wynikiem kończyło się sześć z dziewięciu kolejnych startów, a w trzech notowano remisy.
Namiastki emocji dostarczył wyścig 11, pierwszy wygrany przez ekipę gości. Po wyjściu z pierwszego łuku na drugą pozycję wysunął się Patrick Noergaard, który rozpoczął walkę z prowadzącym Tomaszem Rempałą. Zawodnik KMŻ nie dojechał do mety z powodu defektu i Noergaard, pomimo ataków Karola Barana, dowiózł do mety trzy punkty.
Przy wysokim prowadzeniu w szeregi KMŻ wkradło się trochę rozluźnienia. W 12 biegu na czele stawki jechał wychowanek Motoru Lublin Paweł Staszek, gdy upadek zaliczył jadący za nim Lukas Dryml. W powtórce bez udziału Czecha osamotniony Tomasz Piszcz miał problemy ze sprzętem i końcówkę dystansu pokonał spacerowym tempem, dowożąc do mety jeden punkt.
Po chwili jednak wszystko wróciło do normy. Kolejne dwa biegi gospodarze wygrali 5:1. W ostatnim wyścigu triumfował Jan Jaros, ale remis lublinianom uratowali Karol Baran i Richard Sweetman.
KMŻ: Dryml 11 (2,3,3,w,3), Rempała 7 (3,2,2,d), Puszakowski 8 (3,d,2,3), Piszcz 9 (2,3,3,1), Baran 12 (2,3,3,2,2), Kostro 8 (3,3,0,2), Sweetman 4 (t,2,1,1).
KSM: Jaros 9 (1,1,2,2,3), Noergaard 4 (t,0,0,3,1), Staszek 6 (1,1,1,3,0), Malek 5 (1,1,1,2,0), Osmólski 2 (2,0,0,0,0), Szostek 5 (0,1,2,1,1).
Najlepszy czas dnia: Tomasz Rempała (67.10) w pierwszym wyścigu. Sędziował: Maciej Spychała (Opole). Widzów: 1000.
Reklama













Komentarze