Porażka Janowianki z Lewartem, Włodawianka i Huragan na remis
To był bardzo udany dzień dla Mateusza Białackiego, który zadebiutował w ekipie Lewartu Lubartów. 19-letni obrońca (ostatnio Victoria Parczew), w 12 min, najlepiej odnalazł się w polu karnym i ładnym strzałem nie dał szans Arturowi Kielarskiemu.
- 16.08.2010 01:34
Szybko zdobyty gol ustawił spotkanie – przyjezdni mogli się nieco cofnąć i skupić na grze z kontry. Jeden z nich powinien przynieść powodzenie.
Borys Kaczmarski znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali, ale przegrał ten pojedynek. Dobitka Sławomira Latka również trafiła w Kielarskiego.
Po przerwie obraz gry nie zmienił się – to lubartowianie nadal mieli zdecydowaną przewagę. W 60 min powinno być 2:0, ale uderzenie Dawida Pożaka trafiło w słupek.
Gospodarze najlepszą okazję zmarnowali w 75 min, kiedy Michał Budkowski z kilkunastu metrów posłał piłkę tuż nad bramką Michała Wilkołka. Chwilę później w bardzo podobnej sytuacji znalazł się po drugiej stronie boiska Łukasz Mitaszka. Pomocnik Lewartu zachował się jednak znaczniej lepiej i pewnym strzałem podwyższył na 2:0.
Janowianka Janów Lubelski – Lewart Lubartów 0:2 (0:1)
Bramki: Białacki (12), Mitaszka (81).
Janowianka: Kielarski – Wachowicz, Mierzwa (46 Michał Budkowski), Sobótka (82 Firosz), Duda, Góra, T. Sadowski, Matysiak, Gąbka, Szczecki (46 M. Bielak), Piecyk (66 P. Sadowski).
Lewart: Wilkołek - Pszczoła, Białacki, Cyranek, Jezior (89 Lewin), Pożak, Birski (62 Mitaszka), Mitura, Kosmala (65 Korzeniowski), Kaczmarski, Latek (78 Szczygieł).
Sędziował: Woliński. Widzów: 150.
– W naszych dwóch poprzednich podejściach do czwartej ligi zawsze rozpoczynaliśmy sezon od porażki. Teraz mamy jeden punkt, więc jestem zadowolony – powiedział Ryszard Nilipiuk, wiceprezes Włodawianki.
– Ja też cieszę się z remisu, bo rywale byli dużo bliżej zwycięstwa – tłumaczy Marek Pietruk, opiekun Huraganu. Szkoleniowcowi chodzi z pewnością o dwie sytuacje z drugiej połowy, kiedy blisko szczęścia byli Rafał Musz i Piotr Rembiesa. Jednak ich uderzenia trafiły odpowiednio w poprzeczkę i słupek.
Gospodarze również mieli swoje okazje. W 70 min Radosław Klujewski przegrał pojedynek sam na sam z golkiperem Włodawianki, a w końcówce Arkadiusz Szczepaniuk trafił z 6 m w Marcina Wereszczyńskiego.
– Zabrakło mi Artura Kwaśniewskiego, który pauzował za kartki z poprzedniego sezonu. Z nim w składzie nasza gra wyglądałaby zupełnie inaczej – dodaje Pietruk.
Huragan Międzyrzec Podlaski – Włodawianka Włodawa 0:0
Huragan: Radzikowski – Węgrzyniak, J. Szczepaniuk, Wajszczuk, Korniluk, Ślósarski (55 Andrzejczuk), A. Szczepaniuk, Grudzińskli (80 Cap), Chilimoniuk (55 Rostek), Wereszczak, Klujewski.
Włodawianka: Wereszczyński - Roczon, Mossurec, Więcaszek, Banak, Ł. Gołąb (68 Soroka), Nielipiuk, Borys, Chaciówka (78 Walko), Rembiesa, Koleśnik (46 Musz).
Żółte kartki: Werszczak, A. Szczepaniuk. Sędziował: Mirosław. Widzów: 300.
Reklama













Komentarze