Avia i Tomasovia na remis, Stal Poniatowa wygrała w Nowej Sarzynie
Od początku nowego sezonu kiepsko wiedzie się piłkarzom Avii Świdnik. Odejścia czołowych zawodników, plaga kontuzji, a na dodatek walkower dla Partyzanta Targowiska za spotkanie z pierwszej kolejki.
- 22.08.2010 20:08
Po 12 minutach niedzielnego meczu w Tomaszowie Lubelskim było jeszcze gorzej, bo \"żółto-niebiescy” przegrywali 0:2. Wreszcie jednak szczęście uśmiechnęło się do gości i ekipa Tomasza Wojciechowskiego zdołała wywalczyć jeden punkt po remisie 2:2.
Gospodarze w pierwszej połowie mogli prowadzić jeszcze wyżej, ale Jarosław Pacholarz w sytuacji sam na sam przerzucił piłkę nad Maciejem Majewskim, a ta uderzyła w poprzeczkę. Nie zdążył jej dobić Bartosz Stefanik, a nadbiegający Ireneusz Baran trafił w... Pacholarza.
W odpowiedzi świdniczanie przeprowadzili akcję, po której sędzia podyktował rzut karny. Na gola pewnie zamienił go Damian Rusiecki.
Po zmianie stron znowu z kolejnych bramek nie rezygnowali \"niebiesko-biali” i blisko powodzenia był najpierw Baran, ale zmarnował sytuację sam na sam, a później Jacek Kusiak do spółki z Pacholarzem. Kiedy zbliżała się 90 minuta punkt dla przyjezdnych uratował Paweł Pranagal, po uderzeniu głową.
– To był naprawdę bardzo emocjonujący mecz, zwłaszcza dla kibiców. Szkoda tylko, że nie przyniósł nam trzech punktów. Jak oceniam sytuację z rzutem karnym? Piłkarze zapewniali mnie, że nic nie było. Bartek Stefanik czysto wybił piłkę, a gracz Avii o mało nie urwał mu nogi – mówi trener Zbigniew Kuczyński.
– W pierwszej połowie zagraliśmy strasznie słabo, ale po przerwie na boisko wybiegł już zupełnie inny zespół. Nie wiem, co się z nami stało. Może chodzi o presję? Ale nie powinno się to przytrafić tak doświadczonym piłkarzom. Sytuacji z jedenastką dokładnie nie widziałem, bo siedziałem na dalszej ławce rezerwowych. Wszystko zależy od tego, kto kogo kopnął. Gospodarze przekonują, że nic nie było, ale to sędzia był najbliżej i myślę, że nie mógł się pomylić, gdyż wszystko dokładnie widział – ocenia opiekun Avii.
\"Żółto-niebiescy” cały czas negocjują również z Motorem Lublin w sprawie pozyskania bramkarza Mateusza Oszusta. Ekipa z Lublina żąda jednak 10 tysięcy złotych za roczne wypożyczenie. W tym tygodniu rozmowy między klubami mają zostać wznowione.
18-letni golkiper bardzo by się jednak przydał świdniczanom, bo jego transfer zwiększyłby pole manewru trenera Wojciechowskiego przy wyborze podstawowego składu.
Bramki: Pacholarz (10), Słotwiński (12) – Rusiecki (45-karny), Pranagal (88).
Tomasovia: Bartoszyk – Raczkiewicz (85 Leśko), Banaś, Sioma, Skiba, Chwała, Stefanik, Słotwiński (70 Myszkowski), Żurawski, Baran (65 Kusiak), Pacholarz.
Avia: Majewski – Stępniewski, Grzegorczyk, Bednarek, Muszyński (85 Sikora), Pranagal, Krakiewicz (60 Jeleniewski), Rusiecki, Mazurek (68 Boniecki), Król (46 Iracki).
Żółte kartki: Stefanik – Mazurek.
Sędziował: Radosław Wąsik (Lublin). Widzów: 600.
Skazywana na pożarcie w Nowej Sarzynie Stal Poniatowa wywalczyła bardzo cenne trzy punkty. Drużyna trenera Marka Leszczyńskiego wygrała na trudnym terenie 1:0, po golu Karola Struga, który wykorzystał dobre podanie od Tomasza Ryczka.
W pierwszej połowie świetną szansę na bramkę zmarnował właśnie ten drugi, przegrywając pojedynek sam na sam z bramkarzem rywali. W odpowiedzi gospodarze stworzyli dwie idealne szanse, ale Paweł Wtorek i Damian Juda nie potrafili pokonać Karola Kurzępy. Później przyjezdnych uratowała jeszcze poprzeczka.
– Bardzo się cieszymy z tej wygranej. Unia grała bardzo chaotycznie, a w drugiej połowie nastawiła się już wyłącznie na wrzutki na swoich napastników. Nam to odpowiadało i spokojnie radziliśmy sobie z tymi atakami. Niestety, trzy punkty okupiliśmy kontuzją Jarosława Grajpera, bo już w pierwszej połowie musiał opuścić boisko.
Najprawdopodobniej ma złamany nos. Mateusz Chmielnicki i Łukasz Frąc dobrze spisywali się jednak w roli stoperów. Na słowa pochwały zasłużył także nasz bramkarz, bo wyciągnął kilka groźnych strzałów rywali – ocenia trener Leszczyński.
Bramka: Strug (73).
Unia: Napieralski – Oślizło, Szafran (75 Reptak), Federkiewicz, Bartnik, Łuczak (46 Kocur), Micek, Wtorek, Sobota (46 Dąbek, 75 Cichoń), Juda, Bednarz.
Stal: Kurzępa – Walęciuk, Grajper (31 Frąc), Chmielnicki, Farotimi, Strug, Ryczek, Olchawski, Miazga (78 Jasik), Michalczuk (35 Ręba), Czarnecki (49 Kowalski).
Żółte kartki: Wtorek, Kocur – Kowalski.
Sędziował: Tomasz Jagieła (Krosno). Widzów: 400.
Reklama













Komentarze