Lubelski Węgiel KMŻ dogonił prowadzącego w tabeli Orła Łódź. W szlagierowym spotkaniu drugiej ligi lublinianie wygrali 58:32 i zrównali się punktami z rywalami do awansu. Gospodarze od początku zawodów rozdawali karty i mimo wykluczenia Karola Barana dowieźli do końca wysokie zwycięstwo.
TOMASZ MACIUSZCZAK
22.08.2010 20:34
W składzie lublinian zabrakło awizowanego Adriana Rymela. Jego miejsce zajął Tomasz Piszcz, ale i on ani razu nie wyjechał na tor, ponieważ stosowano za niego zastępstwo zawodnika. Do Lublina dotarł za to Lukas Dryml, który w sobotę startował w eliminacjach do przyszłorocznego Grand Prix.
Czech występu w Vojens nie będzie jednak wspominał miło - w jedynym starcie przytrafił mu się defekt motocykla.
Niedzielne zawody Dryml rozpoczął od mocnego uderzenia. W wyścigu otwarcia linię mety minął jako pierwszy, wyprzedzając Karola Barana. Czeski żużlowiec był nawet bliski zdublowania Marcina Jędrzejewskiego, który zaliczył upadek, ale szybko wstał i kontynuował jazdę po jeden punkt. Wcześniej w taśmę wjechał Łukasz Jankowski.
Wynikiem 5:1 dla gospodarzy kończyły się również dwa kolejne biegi. W czwartym starciu taśmy dotknął Baran, który schodząc do parkingu zostawił motocykl na torze, za co został wykluczony z dalszego udziału w zawodach.
Pozostałe biegi, w których miał startować były rozgrywane w trzyosobowym składzie
Kolejne cztery biegi przebiegły po myśli przyjezdnych, którzy zdołali zmniejszyć straty do czterech punktów (22:26). Kiedy wydawało się, że łodzianie wykorzystają nieobecność Barana i odwrócą losy meczu, zawodnicy KMŻ rozpoczęli zwycięską serię, wygrywając pięć z sześciu ostatnich wyścigów. W całym meczu lublinianie triumfowali 58:32.
Po zawodach w lubelskim zespole mieli zastrzeżenia do wspomnianej decyzji sędziego Marka Wojaczka. Jej efektem może być wykluczenie Barana takze z najbliższego meczu w Rawiczu.
– Arbiter zbyt pochopnie skrzywdził nas, pozbawiając nas jednego z liderów. W meczu na szczycie takie rzeczy nie powinny mieć miejsca – mówi Dariusz Sprawka, dyrektor Lubelskiego Węgla KMŻ. – Mimo tej straty osiagnęliśmy fantastyczny wynik. Sami jesteśmy zaskoczeni rozmiarami zwycięstwa, ale jednocześnie bardzo szczęśliwi – dodaje.
1. Dryml, Baran, Jędrzejewski, Jankowski (t) 5:1
2. Kostro, Sweetman, Kowalczyk, Łopaczewski (d4) 5:1 (10:2)
3. T. Rempała, Puszakowski, J. Rempała, Burza 5:1 (15:3)
4. Kostro, Dym, Kowalczyk, Baran (t) 3:3 (18:6)
5. Jankowski, T. Rempała, Jędrzejewski, Puszakowski 2:4 (20:10)
6. J. Rempała, Sweetman, Burza, Baran (w) 2:4 (22:14)
7. Dym, T. Rempała, Dryml, Łopaczewski (d4) 3:3 (25:17)
8. Jankowski, Jędrzejewski, Kostro, Baran (w) 1:5 (26:22)
9. Sweetman, J. Rempała, Dryml, Burza 4:2 (30:24)
10. T. Rempała, Puszakowski, Dym, Kowalczyk (d/start) 5:1 (35:25)
11. Dryml, J. Rempała, Jankowski, Baran (w) 3:3 (38:28)
12. Puszakowski, Sweetman, Łopaczewski, Jankowski (d4) 5:1 (43:29)
13. T. Rempała, Dryml, Jędrzejewski, J. Rempała (d4) 5:1 (48:30)
14. Puszakowski, Sweetman, Jędrzejewski, Dym (w/u) 5:1 (53:31)
15. T. Rempała, Dryml, Jankowski, J. Rempała 5:1 (58:32)
Komentarze