Do Rawicza bez Karola Barana, za to z Adrianem Rymelem. Taśma niezgody
Niedzielna wygrana Lubelskiego Węgla KMŻ nad Orłem Łódź różnicą 26 punktów (58:32) została przyjęta z niemałym zaskoczeniem nawet w szeregach ekipy z Lublina. Dzięki zwycięstwu Koziołki zrównały się punktami z drużyną dotychczasowego lidera. Sporo kontrowersji wzbudziła jednak decyzja sędziego o wykluczeniu z zawodów Karola Barana, przez co nasz zawodnik nie wystąpi w kolejnym meczu w Rawiczu.
- 23.08.2010 15:43
Wspomniana sytuacja miała miejsce przed czwartym biegiem, kiedy Baran wjechał w taśmę. Lubelski zawodnik nie zjechał jednak do parku maszyn i po pokonaniu okrążenia ponownie zaczął ustawiać się przed maszyną startową. Kiedy zobaczył, że nie może wziąć udziału w powtórce opuścił tor, zostawiając na nim motocykl. Reakcją sędziego było wykluczenie popularnego „Karlosa” z całych zawodów.
– Mogłem dotknąć taśmy, choć tego nie widziałem, bo zawsze patrzę na zamek, a nie na taśmę. Nie rozumiem jednak decyzji sędziego, nawet nie dostrzegłem podniesionej do góry czarnej chorągiewki, więc skąd miałem wiedzieć, ze nie mogę startować w powtórce. Może wykluczenie mi się należało, ale nie do końca meczu.– mówi Karol Baran.
– Motocykl leżał na torze nie dłużej, niż pięć sekund, zostawiłem go mojemu mechanikowi. W ten sposób znaleźliśmy się w sytuacji krytycznej. Stosowaliśmy zastępstwo zawodnika i gdyby przytrafiła się jakaś kontuzja, to byłaby możliwość, że przegrywalibyśmy biegi po 0:5.
– Przy wykluczeniu Karola z całego meczu sędziego chyba trochę poniosło – uważa Rafał Wilk, trener Lubelskiego Węgla KMŻ. – Szkoda, że arbiter nie był tak konsekwentny przy wywrotkach, jakie miały miejsce na torze, a okazał się bardzo skrupulatny przy takiej błahostce. Nie ma co jednak płakać nad rozlanym mlekiem. Nie mamy wpływu na tę decyzję i musimy się z nią pogodzić – dodaje.
Zdaniem sędziego niedzielnych zawodów, zachowanie żużlowca KMŻ było wysoce niesportowe. – Po wykluczeniu zawodnik powinien opuścić tor, jednak nie zrobił tego. Ponadto gestykulował w moją stronę, za co otrzymał ostrzeżenie.
Informował o tym stadionowy spiker. Po przejechaniu okrążenia zaczął ponownie ustawiać się pod taśmą, w dalszym ciągu mając jakieś uwagi pod moim adresem, a po chwili położył motocykl i poszedł do parkingu. Ponieważ wcześniej go ostrzegałem, nie miałem innego wyjścia, niż wykluczyć go z całego meczu – opisuje swoją wersję zdarzeń sędzia Marek Wojaczek z Rybnika.
Kara, jaką otrzymał Baran oznacza, że nie będzie mógł on wystąpić w kolejnym meczu ligowym. – Wiem, że nie będzie łatwo o zmianę decyzji, ale może postaram się chociaż o jej zawieszenie – zapowiada zawodnik.
– To całe zamieszanie było niepotrzebne i mogło mieć negatywny wpływ na wynik meczu. Na szczęście po tej całej sytuacji zawodnicy dostali kopa i dowieźli do końca bardzo dobry wynik – komentuje trener Wilk. – Brak Karola w Rawiczu z pewnością skomplikuje nam sytuację, bo tracimy jednego z liderów drużyny. Będziemy jednak mogli liczyć na Adriana Rymela, dlatego jestem dobrej myśli.
Rozgrywki I i II ligi od przyszłego sezonu mogą wyglądać inaczej. Wiele wskazuje na to, że od 2011 roku kluby będą musiały przestrzegać regulaminów finansowych. Zawodnicy część powierzchni na kevlarach przeznaczą na potrzeby sponsorów.
– Zmiany będą duże, ale są nieuniknione – zapowiada Piotr Szymański, przewodniczący Głównej Komisji Sportu Żużlowego.
W weekend w Opolu doszło do spotkania przedstawicieli klubów I i II ligi, na którym dyskutowano m. in. na temat ogromnych wydatków na utrzymanie zespołów. Jedna z propozycji zakłada, by wprowadzić regulamin finansowy, określający wysokości kwot kontraktowych dla zawodników o raz wynagrodzeń za zdobyte punkty.
– Chcemy wytyczyć pewne standardy, bo obecnie kluby się przebijają negocjując warunki umów z żużlowcami, a na koniec sezonu pojawiają się problemy z płynnością finansową – tłumaczy Szymański.
Przedstawiciele klubów byli zgodni w kwestii maksymalnych sum, jakie można płacić za podpisanie kontraktów. Nie doszli jednak do porozumienia w sprawie wypłat za wywalczone punkty. Ostateczne decyzje mają zapaść na zaplanowanym na 30 sierpnia spotkaniu w Gnieźnie.
– Nie byliśmy na naradzie w Opolu, ponieważ szykowaliśmy się do organizacji meczu z Orłem Łódź, a kilka dni wcześniej byliśmy gospodarzami zawodów młodzieżowych, dlatego nie wiemy za wiele o przebiegu rozmów. Uważam jednak, że przy wprowadzaniu ewentualnych zmian należy się kierować zdrowym rozsądkiem. Jeśli klub zgromadził duży budżet, to prawo nie powinno go blokować – komentuje Dariusz Sprawka, dyrektor Lubelskiego Węgla KMŻ.
Kolejny punkt spotkania dotyczył możliwości udostępnienia powierzchni reklamowej dla sponsorów na stadionie i kevlarach zawodników. – Jesteśmy w trakcie poszukiwania firm, które wesprą finansowo rozgrywki ligowe, ale w zamian muszą dostać coś w zamian – wyjaśnia Szymański.
W trakcie narady kluby przychyliły się do wniosku prezesa Speedway Ekstraligi Ryszarda Kowalskiego o poparcie pomysłu zwiększenia liczby drużyn w najwyższej klasie rozgrywkowej do dziesięciu. Ta zmiana miałaby wejść w życie od sezonu 2012.
Reklama













Komentarze