Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Bogdanka Racing nie schodzi z „pudła”

Motocykliści zespołu Bogdanka Racing idą jak burza. Podczas piątej rundy motocyklowych mistrzostw Polski w Poznaniu regularnie zdobywali miejsca na „pudle” czyli podium.
Tylko jakiś kataklizm może odebrać Sebastianowi Zielińskiemu tytuł w juniorskiej klasie Superstock 600. Po raz pierwszy w tym roku musiał zadowolić się drugim miejscem na mecie, ale na mecie zabrakło głównych rywali Zielińskiego, co oznacza, że w ostatnich dwóch wyścigach w klasyfikacji generalnej, już tylko 10 punktów brakuje 23\'latkowi do sięgnięcia po końcowy sukces. W sobotę Zieliński wygrał pasjonujący pojedynek z Jakubem Wróblewskim i finiszował za plecami zwycięzcy, Artura Wielebskiego. Dzień później \"Zioło\" właśnie z Wróblewskim stoczył pojedynek o zwycięstwo, ale nie był w stanie skutecznie zaatakować jadącego na znacznie mocniejszej maszynie przcciwnika. - Jestem liderem, ale ale to wcale nie oznacza, że w dwóch ostatnich wyścigach zamierzam jechać taktycznie. Chcę je wygrać, bo lubię smak zwycięstwa – mowi. Dzięki podwójnemu podium w wyścigach klasy Supersport, Daniel Bukowski umocnił się na drugiej pozycji w klasyfikacji generalnej, choć jego strata w tabeli do lidera, Słoweńca Marcko Jermana, wzrosła do 45. punktów. W sobotę Bukowski trzymał się za rywalem, ale podczas decydującego ataku na ostatnich metrach popełnił drobny błąd i nie zdołał go wyprzedzić. Dzień później \"Buła\" musiał zadowolić się trzecią pozycją. - W niedzielę straciłem sporo czasu na początku wyścigu, po tym jak przede mną upadł jeden z rywali.\" - tłumaczy Bukowski. - Nie byłem w stanie nawiązać walki z Marko Jermanem, ale najważniejsze, że znów stanęliśmy na podium. Staram się nie myśleć o tytule, choć wciąż mam na niego matematyczną szansę. Po prostu podczas ostatniej rundy pójdę na całość. Po pechowej awarii z poprzedniej rundy, tym razem Bartłomiej Wiczyński opuszczał tor Poznań z pucharem w rękach. Choć w sobotę o włos przegrał walkę o piątą pozycję w klasie Superbike, dzień później 26-latek finiszował jako trzeci i załapdał się na „pudło”. Z dwukrotnie większym dorobkiem punktowym niż kolejna ekipa, zespół Bogdanka Racing ma na wyciągnięcie ręki mistrzowski tytuł w klasyfikacji zespołowej kategorii Supersport. Podczas ostatniej rundy w Poznaniu Bogdance wystarczy zaledwie kilka punktów. Ostatnia runda WMMP w przedostatni weekend września br., znów w Poznaniu. Przed nią Bpgdanka Rcaing pojedzie w pucharze FIM Superstock 1000 na legendarnym niemieckim torze Nurburgring. Manager zespołu Bogdanka Racing Igor Piasecki po weekendzie w Poznaniu był zadowolony: - Zgodnie z przepisami niektóre rundy mistrzostw Polski odbywają się wspólnie z pucharem Alpe Adria, a to oznacza, że Marko Jerman prowadził w klasyfikacji WMMP klasy Supersport, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Pozwala to polskim zespołom na werbowanie zagranicznych zawodników w trakcie sezonu. Może trzeba pomyśleć nad zmianą przepisów, żeby takia cuda nie były możliwe. Sebastian Zieliński jest już o krok od tytułu, a Daniel dwukrotnie stanął na podium. Sapowody, aby świętować.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama