Sędzia chce kolejnej kary dla Barana
Bez Karola Barana wystąpi Lubelski Węgiel KMŻ w niedzielnym wyjazdowym meczu z Kolejarzem Rawicz. Absencja jednego z liderów drużyny to efekt wykluczenia, jakim zawodnik został ukarany podczas spotkania z Orłem Łódź. Niewykluczone, że na tym nie koniec, ponieważ sędzia wspomnianych zawodów domaga się dodatkowej kary dla popularnego \"Karlosa”.
- 25.08.2010 18:01
Marek Wojaczek z Rybnika dokładnie opisał incydent w pomeczowym raporcie. W swojej wersji wydarzeń sporo miejsca poświecił zachowaniu lubelskiego zawodnika, wytykając, że ten po opuszczeniu toru dwukrotnie dzwonił do niego z parku maszyn.
W trakcie jednej z rozmów miał grozić sędziemu, że poda go do sądu, a następnie negatywnie wypowiedział się o jego pracy do mikrofonu, przekazanego mu przez spikera zawodów.
Arbiter zwrócił też uwagę na podobną wypowiedź Barana dla jednego z portali internetowych. W związku z tym Wojaczek domaga się ukarania zawodnika, powołując się na art. 334.8 przepisów dyscyplinarnych sportu żużlowego. Przewiduje on karę w postaci upomnienia, grzywny, wykluczenia do czterech meczów, lub nawet półrocznego zawieszenia za niesportowe zachowanie.
– Ciężko jest mi to skomentować. Uważam, że nie zrobiłem nic, co podlegałoby takiej karze, dlatego liczę, że PZM odstąpi od jej wykonania – mówi Karol Baran.
Lubelski klub złożył odwołanie od decyzji sędziego. W odpowiedzi na jego sprawozdanie przesłał taż do Polskiego Związku Motorowego zapisy filmowe oraz wyjaśnienia osób funkcyjnych, które były wtedy obecne na torze oraz samego zawodnika.
– Chodzi nie tylko o próbę anulowania kary dla Karola, ale o nasz silny głos, jako dezaprobatę dla pracy arbitra. Na tym poziomie nie powinien on sobie pozwalać na tego typu decyzje. Mogły one mieć dla nas bardzo poważne konsekwencje.
O awansie powinny decydować umiejętności zawodników, a nie zakulisowe działania. Można było odnieść wrażenie, że sędzia chciał zostać głównym bohaterem niedzielnego widowiska – twierdzi Dariusz Sprawka, dyrektor Lubelskiego Węgla KMŻ.
Reklama













Komentarze