Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Skrzyżowanie Lubelskiej i Wojska Polskiego: Stłuczka za stłuczką

Na skrzyżowaniu ulic Lubelskiej i Wojska Polskiego ciągle dochodzi do stłuczek. W sobotę w wyniku kolizji ucierpiało dziecko. – Któregoś dnia dojdzie tutaj do tragedii – alarmuje nasza Czytelniczka pani Iwona.
Kierowca fiata jadącego ulicą Gościńczyk nie ustąpił pierwszeństwa bmw jadącemu ulicą Lubelską. W wyniku stłuczki do szpitala została zabrana 11-letnia córka kierowcy BMW. Na szczęście, dziewczynce nie stało się nic poważnego. – Tylko w ciągu ostatniego tygodnia doszło do czterech wypadków na tym skrzyżowaniu. Już chyba czas zrobić coś, żeby było bezpieczniej. Nie ma dnia bez stłuczki – apeluje nasza Czytelniczka. – Pewnie, że jest duży ruch. Ale skrzyżowanie nie jest niebezpieczne. Niebezpieczni są kierowcy. Po prostu trzeba uważać i zachować ostrożność, a nie wjeżdżać na żółtym świetle i liczyć, że zdąży się przejechać, uważa pan Stanisław, puławski taksówkarz z 30-letnim stażem. Jednak, zdaniem wielu mieszkańców, sytuację diametralnie poprawiłaby zmiana organizacji ruchu na skrzyżowaniu. – Dobrym rozwiązaniem byłoby wybudowanie ronda. Można również wydzielić jeden pas tylko dla skręcających – mówi pan Roman, kierowca z Puław. Policyjne statystyki dotyczące tego miejsca są jednak alarmujące. – W tym roku odnotowaliśmy tam 20 wypadków i kolizji. Przed rokiem było ich aż 30. To jedno z najbardziej newralgicznych skrzyżowań w Puławach. Natężenie ruchu jest tutaj bardzo duże. Należałoby się zastanowić nad ograniczeniem ruchu tranzytowego w mieście. Ciężarówki ograniczają widoczność – mówi Marcin Koper, rzecznik puławskiej policji. Nadzorowanie bezpieczeństwa i zmiany organizacji ruchu przy ul. Lubelskiej w Puławach leżą w gestii Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. – Na pewno przeanalizujemy sytuację, ale nie mogę obiecać, że w bliskiej perspektywie przebudujemy to skrzyżowanie – mówi Janusz Wójtowicz, dyrektor lubelskiego oddziału GDDKiA. Powód jest prozaiczny – brak pieniędzy. – Staramy się, żeby jak najszybciej rozpocząć budowę II etapu obwodnicy Puław. Wtedy ruch w Puławach znacznie by się zmniejszył – tłumaczy dyrektor Wójtowicz.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama