Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Transferowe ostatki w IV lidze

W nocy z wtorku na środę zamknęło się okienko transferowe dla polskich klubów. Ostatnie godziny, jak najlepiej chcieli wykorzystać także lubelscy czwartoligowcy. Niestety, nie wszystkim to się udało. Tomasz Margol ostatecznie nie wzmocni Huczwy Tyszowce.
Były zawodnik Hetmana Zamość i GKS Bełchatów, który latem przymierzany był również do Motoru Lublin, wybrał grę w...Igrosie Krasnobród z okręgówki. – Szkoda, bo ten chłopak ma pojęcie o piłce i niewątpliwie byłby dla nas sporym wzmocnieniem. Podjął jednak taką, a nie inną decyzję. Do tematu wrócimy zimą – powiedział Jacek Paszkiewicz, trener Huczwy. Mimo usilnych starań Jerzego Wyroślaka, szkoleniowca Wieniawy, zawodnikiem tego klubu nie zostanie Szymon Psześniak. W sprawie wychowanka Olimpii Elbląg miał miejsce arbitraż Lubelskiego Związku Piłki Nożnej. Działacze zadecydowali, że lubelski zespół powinien zapłacić 1,5 tys. zł ekwiwalentu za wyszkolenie zawodnika Wierzchowiskom, w barwach których ostatnio występował. W Wieniawie przyjęto tę decyzję z dezaprobatą, ale nie zrezygnowano z zakontraktowania Psześniaka. Pod uwagę brano półroczne wypożyczenie, ale w ostatniej chwili do gry włączyła się Unia Bełżyce. \"Żółto-niebiescy” przedłożyli Wierzchowiskom bardziej atrakcyjną ofertę i ostatecznie przez najbliższe pół roku piłkarz występować będzie w klubie z ul. Zamkowej. Z kolei z zespołem trenera Wyroślaka pożegnał się Michał Denis, który już wcześniej poinformował klub, że chciałby pograć w niższej klasie rozgrywkowej. Ostatecznie wybrał Tura Milejów. Powody do zadowolenia mogą mieć za to w Radzyniu Podlaskim. Działacze tamtejszych Orląt w ostatniej chwili zgłosili do gry Patryka Szymalę z Remesu Opalenica. – Ten chłopak występował już u nas przed wyjazdem do Opalenicy. Myślę, że będzie sporym wzmocnieniem, tym bardziej, że posiada jeszcze jeden atut. Jest młodzieżowcem – powiedział Rafał Wójcik, szkoleniowiec Orląt. Stal Kraśnik, drugi z faworytów do awansu cały czas czeka na dokumenty, które umożliwiłyby zgłoszenie Artema Gryszczyna. Były zawodnik FK Połtawa trenuje z zespołem Jerzego Rota już od kilkunastu dni, ale nie może występować w oficjalnych spotkaniach. – Nie wiem, czy uda nam się uprawnić go do gry przed meczem z Lublinianką, ale na kolejne spotkanie powinien być już gotowy – zapewnia kierownik Stali, Jacek Nowoświatowski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama