W niedzielę o godz. 16.30 Lubelski Węgiel KMŻ zmierzy się z Kolejarzem Rawicz
Przed tygodniem żużlowcy Lubelskiego Węgla KMŻ mieli walczyć w Rawiczu z Kolejarzem, ale zawody nie doszły do skutku z powodu niesprzyjającej pogody. W niedzielę obie ekipy ponownie powinny stanąć naprzeciw siebie, tym razem w Lublinie. Jednak aura znowu może pokrzyżować te plany.
- 04.09.2010 14:39
– Jest duża szansa, że zawody zostaną rozegrane, ale wszystko zależy od pogody. Cały czas pracujemy przy torze i staramy się, żeby spotkanie doszło do skutku.
Prognozy są jednak różne i musimy spokojnie czekać na rozwój wydarzeń. Na pewno nie ma mowy o tym, żeby wcześniej odwołać mecz – mówi dyrektor Lubelskiego Węgla KMŻ Dariusz Sprawka.
W rundzie zasadniczej popularne \"Koziołki” dwa razy pokonały ekipę z Rawicza. Najpierw na torze przy Al. Zygmuntowskich drużyna trenera Rafała Wilka długo męczyła się z rywalami i ostatecznie wygrała różnicą czterech \"oczek” (47:43). Na wyjeździe było już zdecydowanie lepiej, bo lublinianie rozgromili rywali aż 61:29.
W niedzielę nikt nie wyobraża sobie innego wyniku niż wysokie zwycięstwo gospodarzy.
– Na tym etapie sezonu nie ma już żadnych faworytów. Pomimo ostatnich zwycięstw z Kolejarzem, nie lekceważymy rywala i pojedziemy w najmocniejszym składzie, na jaki nas obecnie stać. Chcąc walczyć o czołowe lokaty w tej lidze, nie możemy sobie pozwolić na żadną wpadkę – ocenia trener Rafał Wilk.
Zawodnicy KMŻ nie mieli ostatnio wielu okazji do treningów, ale wczoraj spotkali się na zajęciach. W składzie nie zanosi się na zmiany. Głównym nieobecnym będzie oczywiście Karol Baran, który został zawieszony po meczu z Orłem Łódź, z powodu konfliktu z arbitrem Markiem Wojaczkiem.
Szansę debiutu dostanie za to Pontus Aspgren. Szwed miał po raz pierwszy reprezentować \"Koziołki\" przed tygodniem, ale wszystko zepsuła aura.
Reklama













Komentarze