Andrzej Wachowicz może pożegnać się z pracą trenera w Janowiance
Na czoło czwartej kolejki IV ligi wysuwa się niedzielny mecz drużyn mających na koncie komplet punktów. Rewelacyjna Huczwa Tyszowce, która nie straciła jeszcze bramki, zmierzy się ze Startem Krasnystaw. Goście mogą liczyć na doping kibiców, którzy organizują specjalny wyjazd na to spotkanie.
- 03.09.2010 15:54
Ale ciekawie będzie również dziś. Mecz Janowianki Janów Lubelski z Wieniawą Lublin będzie miał duże znaczenie dla grającego trenera Andrzeja Wachowicza.
W przypadku porażki gospodarzy popularny \"Groszek” może pożegnać się z funkcją szkoleniowca. – To będzie decydująca sobota – nie owija w bawełnę Tadeusz Rząd, kierownik Janowianki.
Nie ma się zresztą czemu dziwić. Zespół z Janowa rozpoczął ten sezon fatalnie. W trzech dotychczasowych meczach nie zdobył nawet punktu, nie strzelił też żadnej bramki.
– Dlatego teraz nie ma innego wyjścia, musimy wygrać z Wieniawą. Los trenera jest na ostrzu noża. Jeśli nie zdobędziemy trzech punktów, to należy spodziewać się szybkiego zebrania zarządu i decyzji dotyczących jego osoby – dodaje kierownik Rząd.
Kto mógłby zastąpić Wachowicza? W odwodzie wciąż jest Dariusz Brytan, który nawet pojawia się na meczach zespołu. Jednak dopiero dochodzi do siebie po wypadku i w tym roku raczej nie będzie w stanie podjąć pracy.
Na przełamanie złej passy liczą kibice Janowianki, którzy na stadionie przy ul. Sukienniczej obejrzeli już w sierpniu dwie porażki – z Lewartem Lubartów i Huczwą Tyszowce (po 0:2). Tym bardziej, że gospodarze zagrają przeciwko Wieniawie w optymalnym składzie.
O najmocniejszym zestawieniu na dzisiejszy mecz z Lublinianką może za to pomarzyć trener Stali Kraśnik Jerzy Rot. Z powodu kontuzji więzadeł na boisku zabraknie Marcina Nowaka. Zagra natomiast Łukasz Dziedzic, który uzbierał już na swoim koncie trzy żółte kartki i klub musiał uiścić stosowną opłatę w Lubelskim Związku Piłki Nożnej.
Niestety dla Stali, nie udało się załatwić formalności dotyczących 23-letniego Artema Gryszyna i nie będzie mógł on pomóc \"stalówce” w sobotnim meczu.
– A szkoda, bo przy kontuzji Marcina przydałby się nam teraz defensywny pomocnik – mówi Jacek Nowoświatowski, kierownik drużyny z Kraśnika. Niestety Ukrainiec nie posiada pozwolenia na pracę w Polsce.
– Czekamy na stosowny dokument z Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie. Jeśli tylko nadejdzie, to zrobimy wszystko, żeby szybko potwierdzić piłkarza do gry. Mam nadzieję, że stanie się to jeszcze przed następną, środową kolejką – dodaje.
Reklama













Komentarze