\"Co łaska\", czyli ile kosztuje ślub, pogrzeb czy chrzest
Nie wiesz ile zapłacić za ślub, chrzest czy pochówek? Wszystko zależy od księdza. Najczęściej słyszymy od niego \"co łaska\". Ile kosztują sakramenty w Twojej parafii? Zapraszamy na forum
- 08.09.2010 08:09
Oficjalnych stawek za posługi kościelne co prawda nie ma, ale powszechnie wiadomo, że księża pobierają niemałe opłaty. \"Tygodnik Zamojski\" sprawdził ile trzeba zapłacić kapłanowi na Lubelszczyźnie.
Najdroższe są pogrzeby - od 500 do 1 tys. zł, śluby - od 100 do 1 tys. zł i chrzty - od 80 do 200 zł. Bardzo dużo kosztuje też gregorianka, czyli cykl 30 mszy za zmarłego - ponad 1 tys. zł.
Księża o opłatach rozmawiają niechętnie, a jeśli już, to podkreślają, że zasada \"co łaska\" jest uczciwa, bo ludzi dają tyle, na ile ich stać. Okazuje się jednak, że nie zawsze duchowni są wyrozumiali.
W jednej z podhrubieszowskich parafii pojawił się ostatnio nowy proboszcz, który nie jest ulubieńcem parafian. - Zdziera z ludzi bez żadnych skrupułów. Bogaty czy biedny, dać musi. Inaczej nie chce nawet rozmawiać - mówi \"Tygodnikowi Zamojskiemu\" mieszkaniec wioski pod Hrubieszowem. Ostatnio za ślub od pana młodego wziął 600 zł, a od jego ojca chciał jeszcze \"grosz godny zakonnika\". Za to, że zawyża stawki i źle traktuje parafian, pretensje mają nawet do niego księża z sąsiedniego dekanatu.
Z kolei w wiosce pod Biłgorajem ksiądz chciał od komendanta OSP 1 tys. zł za pogrzeb matki. Gdy strażak dał mu 700 zł, to kapłan podczas mszy pogrzebowej posłał kościelnego z koszykiem.
- Ksiądz powinien być dla ludzi, ale nie nasz - opowiada tygodnikowi parafianin z gminy Szczebrzeszyn. - Nie poświęcił mi samochodu na św. Krzysztofa, bo - jak inni - nie dałem dyszki. Zakląłem i pojechałem do domu - mówi.
Ale zdarzają się też przypadki, że ludzie nie muszą nic płacić za posługi. Nauczycielka spod Tomaszowa Lubelskiego nie zapłaciła za pogrzeb babci, bo proboszcz nie przyjął od niej pieniędzy. - Tłumaczył, że przynosiła mu pod koniec życia raz na miesiąc reklamówkę jajek, śmietanę i czasami kurę - opowiada tygodnikowi kobieta.
Księża nie udostępniają oficjalnych cenników, ale sprawy te reguluje w pewnym sensie prawo kanoniczne. Zgodnie z nim kapłani mogą pobierać tzw. iura stolae, czyli datki od ślubów, pogrzebów, chrztów, ofiary za msze (30 - 70 zł), datki podczas kolędy (10 - 100 zł). Pieniądze te stanowią dochód kapłana - podaje gazeta. Ale duchowny musi odprowadzić od tego zryczałtowany podatek. Jego wielkość zależy od parafii. Za średnią, ok. 1500 dusz, to wydatek ok. 4 tys. zł rocznie.
Oświetlenie, ogrzewanie, gaz i inne podatki kościoła opłacane są z tego, co uzbierane zostanie z datków na tacę. Z tego parafia opłacić musi też poduszne, czyli obowiązkowe utrzymanie kurii - 15 gr od duszy na miesiąc (700-800 zł na kwartał). Ksiądz zatrzymuje też dla siebie pieniądze, które zarobi np. w szkole albo za to, że jest kapelanem - w szpitalu papieskim w Zamościu to 1,8 tys. zł na rękę - przypomina gazeta.
Reklama













Komentarze