Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Tomasovia przegrała z Zartmetem Olendrem Sól, Podlasie bez punktów w Targowiskach

Chyba nawet najstarsi kibice Tomasovii nie pamiętają, kiedy ich drużyna przegrała dwa mecze z rzędu na własnym boisku. Sympatycy \"niebiesko-białych” doczekali takiej sytuacji w niedzielę.
Gospodarze przed tygodniem ulegli Wiśle Puławy (0:2), a teraz 2:1 w Tomaszowie Lubelskim wygrał Zartmet Olender Sól. - Do tej pory nie graliśmy wielkiej piłki w III lidze, a bramki traciliśmy po fatalnych błędach w obronie. Nawet w trampkarzach takie wpadki nie powinny się przytrafiać. W niedzielę trener zmienił jednak ustawienie i poszło nam zdecydowanie lepiej. Sprawiliśmy wielką niespodziankę i mam nadzieję, że od tego momentu będzie nam się grało łatwiej – ocenia prezes zespołu z Soli Lucjan Kupczak. Miejscowi zdecydowanie przeważali i powinni już w pierwszej połowie zdobyć chociażby jednego gola. Niestety napastnicy Tomasovii znowu zawiedli pod bramką przeciwników. Udało się dopiero Łukaszowi Chwale w samej końcówce. – Mieliśmy wiele okazji, ale na razie mamy spore problemy z trafianiem do siatki. Sam zastanawiam się, jak to możliwe, że w meczu z Olendrem nie zdobyliśmy ani jednego punktu. Ileś razy brakowało nam centymetrów, a goście po dwóch wrzutkach zdobyli dwie bramki. Szkoda, ale taka jest piłka. Jeżeli się nie strzela to nie można myśleć o wygrywaniu – ocenia trener Zbigniew Kuczyński. Tomasovia Tomaszów Lubelski – Zartmet Olender Sól 1:2 (0:2) Bramki: Chwała (78) – A. Kusiak (14), Bubiłek (61). Tomasovia: Waśkiewicz – Raczkiewicz, Zatorski, Sioma, Skiba, Żurawski (50 Wawryca), Stefanik, Chwała, Słotwiński (60 Kusiak), Pacholarz (75 Banaś), Baran. Zartmet: Kozak – Dobromilski, Kukiełka (43 Łukasik), Sawczuk, Skrzypek, Bubiłek, Lalik (82 Albingier), Ł. Kusiak, Wołoszyn (46 Rataj), A. Kusiak (70 Blicharz). Żółte kartki: Raczkiewicz – Sawczuk, Bubiłek. Sędziował: Jacek Pawlak (Chełm). Widzów: 950. O wielkim pechu mogą mówić piłkarze Podlasia. Bialczanie mogli wyjeżdżać z Targowisk z trzema punktami, ale ostatecznie wracają do domu nawet bez jednego "oczka”. Świetną szansę na zapewnienie swojej drużynie zwycięstwa miał Artur Bożyk, ale w 81 min meczu nie wykorzystał rzutu karnego, podyktowanego za faul na rezerwowym Wojciechu Hołoweńko. Od pierwszego gwizdka przeważali miejscowi i prawdę mówiąc bardziej zasługiwali na trzy punkty. W bramce przyjezdnych świetnie spisywał się jednak młody Adam Wasiluk, który bronił, jak w transie. Niestety w doliczonym czasie gry 18-latek nie mógł już nic poradzić. Najpierw w polu karnym jednego z rywali za koszulkę pociągnął Mateusz Woroniecki i arbiter zawodów zdecydował się podyktować rzut karny, a obrońcę Podlasia wyrzucił z boiska. Pewnym egzekutorem "jedenastki” okazał się Marek Borowczyk i trzy punkty zostały w Sanoku. – Obie drużyny miały sporo podbramkowych okazji i szansę na odniesienie zwycięstwa. Szkoda tylko, że o wyniku zadecydował rzut karny w doliczonym czasie gry. Gospodarze umieli jednak wykorzystać jedenastkę, a my w identycznej sytuacji przestrzeliliśmy. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy się pokusić o trzy punkty, dlatego odczuwamy wielki niedosyt i musimy wracać do Białej Podlaskiej w kiepskich nastrojach – ocenia trener Podlasia Dariusz Banaszuk. Partyzant Targowiska – Podlasie Biała Podlaska 1:0 (0:0) Bramka: Borowczyk (90-karny). Partyzant: Krawczyk – Sokół, Zych, Konrad, Łach, Cieślik, Łanucha, Ginalski (77 Maćko), Iwliew (67 Wierdak), Bańka (60 Borowczyk), Zarzyka. Podlasie: Wasiluk – Bojarczuk, Bożyk, Jarzynka, Więckowski, Guzek (85 Jesionek), Mirończuk (77 Woroniecki), Gawroński (60 Maksymiuk), Magier, Litwiniuk, Sobiczewski (65 Hołoweńko). Żółte kartki: Sobiczewski, Guzek, Bojarczuk. Czerwona kartka: Woroniecki (90+3 min, Podlasie, za faul). Sędziował: Andrzej Łaszkiewicz (Zamość). Widzów: 600.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama