Mierzący w awans do I ligi żużlowcy Lubelskiego Węgla KMŻ mogą polec w tej walce przez kłopoty finansowe klubu. Do końca rozgrywek fazy play-off II ligi pozostały już tylko dwie kolejki, a kasa drużyny z Al. Zygmuntowskich świeci pustkami. Dlatego władze KMŻ wszczęły alarm.
Marek Wieczerzak
15.09.2010 15:07
– Jeśli nie dostaniemy pomocy, to zawodnicy, wobec których mamy zaległości, mogą nie wyjechać na decydujący o awansie mecz z Orłem Łódź – mówi Zbigniew Wojciechowski, prezes Lubelskiego Węgla KMŻ Lublin.
Chodzi o kwotę ok. 100-120 tysięcy zł. Tyle bowiem potrzeba na organizację dwóch meczów. Prezes Wojciechowski już ponad miesiąc temu wysłał pisma do prezydenta miasta Adama Wasilewskiego i marszałka województwa Krzysztofa Grabczuka z prośbą o pomoc.
– Chodzi o to żeby każdy z urzędów przekazał po 50-60 tys. zł ze swoich środków na promocję. Przecież jeździmy w całym kraju promując miasto i województwo – podkreśla szef LW KMŻ.
Ale do tej pory ani władze Lublina ani Urzędu Marszałkowskiego nie ustosunkowały się do prośby żużlowców. – Zarówno prezydenci jak i marszałek podchodzą do tego z życzliwością, ale to nie wystarczy. Potrzeba konkretnych decyzji. Dlatego jeszcze raz proszę i apeluję do nich o wsparcie, bo bez niego grozi nam niedokończenie sezonu – zaznacza Wojciechowski.
Prowadzony przez niego klub znalazł się w tarapatach, bo trudno mu liczyć na sponsorów, oprócz tytularnego, jakim jest Lubelski Węgiel.
– Firmy, które na początku roku deklarowały pomoc, później wycofały się, nie przekazując ani złotówki. Wszyscy tłumaczą się kryzysem i ja to rozumiem – dodaje prezes. I ma nadzieję, że sprawą zainteresują się lubelscy radni. Dziś w Ratuszu odbędzie się bowiem sesja rady miasta.
A do szczęśliwego zakończenia tego sezonu żużlowcom z Lublina brakuje tylko dwóch zwycięstw – w tę niedzielę z Ostrovią Ostrów i 26 września w Łodzi. Przy takim scenariuszu KMŻ awansuje bezpośrednio z pierwszego miejsca. Jeśli zajmie drugą lokatę, dostanie szansę w barażu, prawdopodobnie z ROW Rybnik.
Komentarze