Kibice Lubelskiego Węgla KMŻ zorganizują wyjazd na mecz z Orłem Łódź, są jeszcze wolne miejsca
W niedzielę o godz. 12 Lubelski Węgiel KMŻ zmierzy się w arcyważnym meczu z Orłem Łódź. Jeśli lublinianie wygrają to zapewnią sobie bezpośredni awans do I ligi. Dlatego już od kilku dni fani żużla w Kozim Grodzie żyją już tylko tym spotkaniem.
- 21.09.2010 18:54
– W tej chwili na wyjazd zapisało się już 150 osób – powiedział nam we wtorek Michał Malczewski, jeden z kibiców organizujących eskapadę do Łodzi. – Ale lista nie jest jeszcze zamknięta, więc mogą dołączyć kolejni chętni – dodaje.
Zainteresowani wyjazdem mogą się zgłaszać telefonicznie pod numerem 602 537 414, w godzinach 16-22. Zdecydować się trzeba najpóźniej do czwartku. Zbiórka w dniu wyjazdu o godz. 6 rano, na parkingu pod halą MOSiR przy Al. Zygmuntowskich.
Wczesna pora spowodowana jest tym, że mecz w Łodzi rozpocznie się nietypowo, w samo południe. Organizatorzy proszą o punktualność. Koszt wyjazdu wynosi 45 zł. Na miejscu trzeba sobie jeszcze kupić bilet, który kosztuje 20 zł. Kobiety i dzieci do lat 16-stu wchodzą za darmo.
Kibice jadący do Łodzi powinni zabrać ze sobą koszulkę z koziołkiem w barwach żółto-biało-niebieskich. – Jeśli ktoś takowej nie posiada prosimy o zabranie żółtej koszulki typu t-shirt lub polo.
Do dopingu używamy własnych gardeł i strun głosowych, wszelkie trąbki, piszczałki i inne tego typu akcesoria należy zostawić w domu, bo nie są mile widziane na meczach żużlowych – podkreśla Malczewski.
Stawka meczu jest olbrzymia. Na pomoc kibiców liczą władze KMŻ i sami żużlowcy. Prezes klubu Zbigniew Wojciechowski namawiał wszystkich do wyjazdu już podczas meczu z Kolejarzem Rawicz.
Mimo pewnych kłopotów finansowych w KMŻ szef lubelskich żużlowców zapowiada zakontraktowanie na niedzielę najlepszych zawodników.
Na co liczą lubelscy fani? – Realnie patrząc to o zwycięstwo będzie bardzo trudno, ale jest to możliwe i miejmy nadzieję, że się uda. Ale nawet jeśli przegramy to nie będzie to oznaczać tragedii, bo zostaną nam jeszcze baraże – odpowiada Michał Malczewski.
Reklama













Komentarze