W niedzielę, o godz. 12, KMŻ Lubelski Węgiel czeka najważniejszy mecz sezonu z Orłem Łódź
Około pół tysiąca lubelskich kibiców wybiera się w niedzielę do Łodzi, aby dopingować Lubelski Węgiel KMŻ w meczu z Orłem. Drużynie trenera Rafała Wilka wystarczy remis żeby awansować do I ligi.
- 23.09.2010 13:21
Takich emocji kibice z Lublina nie przeżywali już dawno. W niedzielę na torze w Łodzi okaże się, czy zakończenie tego sezonu będzie dla KMŻ szczęśliwe.
Nasi żużlowcy, zajmujący aktualnie drugą pozycję w tabeli, zmierzą się z liderem. Żeby role się odwróciły Koziołki muszą co najmniej zremisować. Wówczas dostaną punkt bonusowy i awansują na pierwsze miejsce, które da im bezpośrednią promocję na zaplecze ekstraligi.
– Zdajemy sobie sprawę z tego o co walczymy i nikt z nas nie będzie odpuszczał – mówi Tadeusz Kostro, młodzieżowiec lubelskiej ekipy.
– W Łodzi chcemy wygrać i udowodnić, że jesteśmy najlepsi w tej lidze. Uważam, że mamy duże szanse na zwycięstwo. Nietypowa pora meczu nie będzie miała dla nas znaczenia, bo nie raz już jeździliśmy w południe, czy to w spotkaniu ligowym, czy na treningu. Trzeba będzie tylko odpowiednio dopasować sprzęt, bo wiadomo, że o tej porze powietrze jest inne.
Co do sprzętu, to właśnie 19-latek z KMŻ miał z tym ostatnio problemy. – Rzeczywiście łapałem trochę defektów, ale teraz udało się już doprowadzić motocykl do ładu i powinno być dobrze – podkreśla Kostro.
W awizowanym składzie KMŻ nie ma Tomasza Piszcza. Zawodnik nie pojechał już w meczu z Ostrovią, a powodem absencji jest kontuzja. Na szczęście pojedzie Karol Baran, który ostatnio prezentuje wyborną formę.
W meczach na własnym torze z Kolejarzem Rawicz i Ostrovią Ostrów zdobył 29 punktów. Na pewno dodatkowym smaczkiem spotkania będzie pojedynek braci Tomasza i Jacka Rempałów, którzy staną tym razem po przeciwnej stronie barykady.
Żużlowcy z koziołkiem na plastronie będą mogli w Łodzi liczyć na doping kibiców. Z samego rana w niedzielę w podróż wyruszy kilka busów, sporo fanów pojedzie też własnymi samochodami. Według różnych szacunków, w sumie może być tam około pół tysiąca kibiców z Lublina.
Jeśli lubelskim żużlowcom powinie się noga i przegrają z Orłem to będą mieli jeszcze szansę na awans po barażach, w których ich rywalem będzie ROW Rybnik, przedostatni zespół I ligi. Dwumecz zaplanowano na 3 i 10 października.
Reklama













Komentarze