Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Na baraż z Rybnikiem Lubelski Węgiel KMŻ chce ściągnąć najlepszych zawodników

W niedzielę o godz. 14 żużlowcy Lubelskiego Węgla KMŻ zmierzą się z Majcher Speedway Rybnik w pierwszym meczu barażowym o wejście do I ligi. Lubelscy działacze stają na głowie, żeby zebrać na to spotkanie skład najsilniejszy z możliwych.
Pod znakiem zapytania jest tylko występ borykającego się z problemami zdrowotnymi Tomasza Piszcza. Cała reszta ma być do dyspozycji trenera Rafała Wilka. Wiadomo, że szansę rehabilitacji za słaby występ w meczu z Orłem Łódź na pewno dostanie Czech Lukas Dryml. – Wysłaliśmy też zaproszenie do Richarda Sweetmana, ale z jego przyjazdem może być problem, bo ma mecz w lidze angielskiej – mówi Dariusz Sprawka, dyrektor KMŻ. Z nieoficjalnych informacji wynika, że władze klubu z Al. Zygmuntowskich chcą na niedzielę zakontraktować 26-letniego Amerykanina Ryana Fishera, mającego również ważną umowę z Marmą Hadykówką Rzeszów, ale nie jeżdżącego w tym sezonie w polskiej lidze. To furtka, która otwiera mu możliwość startu w barwach KMŻ. – Nie mogę tego potwierdzić. Jesteśmy na etapie negocjacji i do momentu podpisania umów nie zdradzamy nazwisk zawodników, z którymi rozmawiamy. Bo to niestety mogłoby nam zaszkodzić. Mogę powiedzieć jedynie, że są to najlepsi żużlowcy z obecnie dostępnych – stwierdza Sprawka. W ekipie KMŻ liczą, że w niedzielę ich dwunastym zawodnikiem będą kibice. – Chcemy stworzyć widowisko, którego nasi fani długo nie zapomną. No i oczywiście wywalczyć awans – podkreśla dyrektor Lubelskiego Węgla KMŻ. A co będzie dalej z zespołem, jeżeli jednak nie wywalczy promocji do I ligi? – Nie mam wątpliwości, że żużel w Lublinie przetrwa – mówi Zbigniew Wojciechowski, prezes KMŻ. – Zarząd naszego głównego sponsora, Lubelskiego Węgla Bogdanka, przyznał już pieniądze dla klubu na 2011 rok. Tę decyzję musi jeszcze tylko zaakceptować rada nadzorcza spółki – dodaje. KMŻ czekarownież na decyzję władz województwa lubelskiego, o przyznaniu pieniędzy ze środków promocyjnych Urzędu Marszałkowskiego. – Sytuacja jest trudna, bo mamy wrzesień i z tegorocznego budżetu ciężko będzie nam wysupłać większe pieniądze na niezaplanowane wydatki – zaznacza Krzysztof Grabczuk, marszałek województwa lubelskiego. – Ale ponieważ lubelscy żużlowcy jeżdżą w tym sezonie bardzo dobrze i promują nasze województwo, to znajdę dla nich 20 tysięcy złotych. Myślę, że decyzja w tej sprawie zapadnie w tym tygodniu, żeby klub dostał pieniądze już na najbliższy mecz – zapowiada.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama