W środę trzecioligowcy odrabiają zaległości, Avia chce wygrać w Łęcznej
Zgodnie z terminarzem III ligi lubelsko-podkarpackiej dzisiaj cztery drużyny z naszego regionu powinny odrobić zaległości z czwartej kolejki. Niestety pogoda znowu nie dopisuje i niewykluczone, że Wisła Puławy jednak nie zagra w Targowiskach, a Stal Poniatowa nie wybierze się do Tarnobrzega.
- 28.09.2010 20:14
Najmniej zagrożone jest spotkanie w Łęcznej, gdzie Górnik II zmierzy się z Avią Świdnik.
– Kiedy mocno popada, mecze na stadionach Partyzanta i Siarki stoją pod znakiem zapytania. Tak samo będzie w środę, chociaż obie drużyny zapewniają, że nie chcą narażać rywali na koszty – mówi dziennikarz rzeszowskich Nowin.
Kolejne przełożenie zawodów nie uśmiecha się zwłaszcza \"Dumie Powiśla”, która wygrała trzy ostatnie spotkania.
Hitem piłkarskiej środy w naszym regionie będzie mecz na stadionie przy Al. Jana Pawła II. Podopieczni trenerów Mirosława Kosowskiego i Tomasza Wojciechowskiego nie mają jednak wesołych min.
\"Zielono-czarni”, z różnych powodów, mają problemy kadrowe i w efekcie podczas meczu w Białej Podlaskiej, Kosowski sam musiał pojawić się na boisku. Nie pomógł jednak swoim piłkarzom, bo łęcznianie przegrali 0:3.
Z kolei działacze Avii, po fatalnym początku sezonu postawili piłkarzom ultimatum: zdobycie minimum 16 punktów do końca rundy jesiennej. Efekt? Świdniczanie przerwali serię trzech porażek z rzędu i zdobyli trzy \"oczka” z Zartmetem Olendrem Sól.
Teraz zagrają na stadionie, który był dla nich bardzo szczęśliwy w ubiegłym sezonie, bo w lidze zwyciężyli tam 3:1, a w Pucharze Polski 1:0.
Przyjezdni ponownie będą musieli sobie radzić bez Bartłomieja Mazurka, zawieszonego za czerwoną kartkę. Dodatkowo w niedzielę urazu stawu skokowego doznał Patryk Sikora.
– W poprzednim sezonie wygrywaliśmy w Łęcznej, ale teraz spisujemy się słabiej i o wygraną będzie trudniej. Pojedziemy jednak po trzy punkty i nie zamierzamy zadowalać się remisem – zapewnia trener Wojciechowski.
Reklama













Komentarze