Władze Lubelskiego Węgla KMŻ: Kibicu, przyjdź na mecz!
Fani czarnego sportu w Lublinie odliczają dni do niedzielnego meczu barażowego z ekipą Majcher Speedway Rybnik. Początek spotkania zaplanowano na godz. 14. W klubie trwają gorączkowe przygotowania do tego ważnego wydarzenia.
- 29.09.2010 15:57
W środę działacze Lubelskiego Węgla KMŻ zwołali specjalną konferencję prasową poświęconą potyczce z przedostatnią drużyną I ligi. Nie ukrywali, że w niedzielę liczą szczególnie na kibiców.
– Nasi fani ujęli mnie swoją postawą w Łodzi i chciałem im za to jeszcze raz podziękować – powiedział Zbigniew Wojciechowski, prezes LW KMŻ.
– Przy okazji apeluję jednak, żeby to samo pokazali w Lublinie podczas najbliższego spotkania z Rybnikiem. Mimo kłopotów finansowych, jakie mamy, zapewniam, że pojedziemy w najmocniejszym z możliwych składów – dodał.
Wczoraj potwierdziło się to, że na meczu zabraknie Richarda Sweetmana, który w tym czasie startuje w lidze angielskiej. – Ale na pewno będzie Lukas Dryml. Wybrał Lublin zamiast Pardubic, gdzie w tym czasie odbywa się prestiżowa Zlata Prilba – podkreślał Dariusz Sprawka, dyrektor KMŻ.
– Nie wiem, czy nie spotkają go nawet z tego powodu jakieś reperkusje ze strony czeskiego związku, ale Lukas chce się zrehabilitować w oczach naszych kibiców za słaby występ w Łodzi – dodał.
Działacze lubelskiego klubu dziękowali też wczoraj dotychczasowym sponsorom oraz marszałkowi województwa lubelskiego Krzysztofowi Grabczukowi, który po naszej interwencji zobowiązał się do przekazania na klub 20 tys. zł. – To mniej niż chcieliśmy, ale cieszymy się z każdej złotówki – zaznaczył prezes Wojciechowski.
Ważna informacja dla kibiców jest taka, że na niedzielny baraż nie zmienią się ceny biletów.
– Normalny kosztuje 25 zł, ulgowy 12 zł – poinformował dyrektor Sprawka. A szef KMŻ dorzucił: Proszę, przyjdźmy wszyscy na stadion. W ten sposób pomożemy naszym żużlowcom i klubowi, bo to kibic jest najlepszym sponsorem. A jeśli znacząco wygramy u siebie to będzie ogromna szansa, że awansujemy do I ligi.
Jeśli się jednak nie uda nikt nie będzie sobie rwał włosów z głowy. – Płyną do nas dobre wiadomości z Bogdanki i jeśli się potwierdzą to lubelski żużel będzie się piął w górę, i to mocno, niezależnie od wyniku, jakim zakończą się baraże – zapewnił wczoraj Wojciechowski.
Reklama













Komentarze