Siergiej Gacenko nowym trenerem Zartmetu Olendra Sól
Michał Furlepa nie jest już trenerem Zartmetu Olendra. Pod wodzą zaledwie 29-letniego szkoleniowca drużyna z Soli w minionym sezonie wywalczyła niespodziewany awans do III ligi. W bieżących rozgrywkach zdobywanie punktów przychodziło jednak zespołowi z duża trudnością.
- 01.10.2010 19:24
Beniaminek w dziewięciu spotkaniach wywalczył tylko siedem \"oczek” i w efekcie zajmuje obecnie przedostatnią lokatę w tabeli.
Następcą Furlepy będzie doświadczony Siergiej Gacenko, który znany jest w naszym regionie m.in.: z prowadzenia Łady Biłgoraj i Spartakusa Szarowola, a ostatnio w sezonie 2007/2008 pracował w Chełmiance.
– Zastanawialiśmy się nad tym, czy coś zmienić, ale trener Furlepa sam złożył rezygnację. Zdecydowaliśmy się zatrudnić Siergieja Gacenko i mamy nadzieję, że przede wszystkim zaczniemy regularnie wygrywać u siebie.
Nie możemy sobie już pozwolić na stratę punktów przed własną publicznością. Czy w grę wchodzą jakieś transfery zza wschodniej granicy?
Nie ma o tym mowy, musimy sobie poradzić w składzie, jakim obecnie dysponujemy – mówi prezes Olendra Lucjan Kupczak.
Jego zespół w najbliższym czasie wzmocni Tomasz Garbacz, który był już zgłoszony do rozgrywek, ale dopiero w ostatnich dniach wrócił zza granicy.
Dodatkowo w najbliższym meczu powinien już zagrać Tomasz Albingier, który w sześciu występach zdobył trzy gole. Pierwszym testem dla nowego szkoleniowca będzie trudne, wyjazdowe spotkanie z Izolatorem Boguchwała.
W jednym z letnich sparingów Olender wygrał z wyżej notowanym rywalem 2:1, ale w sobotę w ciemno wziąłby remis.
Powoli na prostą wychodzi też Avia Świdnik. Po środowym zwycięstwie nad Górnikiem II Łęczna kolejnym przeciwnikiem \"żółto-niebieskich” będzie Podlasie Biała Podlaska.
Jeżeli podopieczni Tomasza Wojciechowskiego zgarną trzeci komplet punktów z rzędu to mogą nawet awansować na siódmą lokatę w tabeli.
A jeszcze niedawno zajmowali przecież 15 miejsce. Kolejny wyjazd czeka również Wisłę Puławy. W bieżących rozgrywkach Łukasz Giza i spółka idą, jak burza, a dobrą formę spróbują podtrzymać w Krośnie.
Przed rokiem stracili tam punkty w niecodziennych okolicznościach. Karpaty do 90 minuty przegrywały 1:2, ale w kilkadziesiąt sekund gospodarze zdobyli dwie bramki i ostatecznie wygrali 3:2.
Reklama













Komentarze