Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

We wtorek o godz. 16 rewanżowy mecz Lubelskiego Węgla KMŻ w Rybniku

We wtorek wieczorem żużlowcy Lubelskiego Węgla KMŻ mogą otworzyć szampany z okazji awansu do I ligi. Najpierw jednak muszą obronić dwunastopunktową zaliczkę z niedzielnego spotkania w Lublinie.
Wtorkowy rewanż w Rybniku będzie ostatnim akordem sezonu 2010 w wykonaniu zawodników Lubelskiego Węgla KMŻ. Pierwotnie spotkanie miało się odbyć 17 października, ale biorąc pod uwagę niekorzystne prognozy pogody działacze obu klubów doszli do porozumienia i przyspieszyli zakończenie dwumeczu. Największym atutem gospodarzy będzie niewątpliwie własny tor. W awizowanym składzie \"Rekinów” na ten mecz znalazł się również Duńczyk Nicolai Klindt, który powinien być dla nich wzmocnieniem. W poniedziałek żużlowcy z Rybnika przeprowadzili ostatni trening przed meczem, ale utrzymany był on w ścisłej tajemnicy. Działacze klubu zamknęli bramy stadionu przed kibicami i dziennikarzami. – Chcemy żeby zawodnicy mogli jak najlepiej przygotować się do pojedynku z KMŻ – poinformowali krótko na oficjalnej stronie internetowej klubu. Do szczęścia żużlowców z koziołkiem na plastronie brakuje już naprawdę niewiele. Lubelscy kibice, którzy zresztą wybierają się do Rybnika pomóc dopingiem żużlowcom KMŻ, liczą na powtórkę z niedzieli, kiedy bardzo dobrze pojechał duet Mariusz Puszakowski – Ryan Fisher. Działacze z Lublina mogą się cieszyć, bo z zakontraktowaniem Amerykanina na baraże trafili w przysłowiową dziesiątkę. Jeżeli na swoim poziomie zaprezentują się także Tomasz Rempała i Karol Baran to o wynik możemy być spokojni. Dodatkowo trener Rafał Wilk będzie mógł skorzystać z usług Richarda Sweetmana. Liczy, że przez to siła zespołu będzie jeszcze większa. Choć tak na dobrą sprawę to Australijczyk nie jest w rewelacyjnej dyspozycji. Podczas ostatniego meczu ligi angielskiej zdobył dziewięć punktów, zaś w spotkaniu pucharowym tylko cztery. Przed dzisiejszym rewanżem lublinian martwić może jedynie forma młodzieżowców KMŻ, bo w niedzielę zarówno Tadeusz Kostro, jak i Czech Michael Hadek zawiedli. W tej sytuacji ciężar zapewnienia wyniku spadnie na doświadczoną gwardię z \"Puzonem” na czele.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama